Bieżąca działalność - Fundacja Polekont Istota przywiązania Sun, 02 Feb 2025 19:42:11 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 https://fundacjapolekont.info/wp-content/uploads/cropped-favicon_big-32x32.png Bieżąca działalność - Fundacja Polekont 32 32 Szóste urodziny Klubu Rodziców na Kurczaba https://fundacjapolekont.info/2025/02/szoste-urodziny-klubu-rodzicow-na-kurczaba/ https://fundacjapolekont.info/2025/02/szoste-urodziny-klubu-rodzicow-na-kurczaba/#respond Sun, 02 Feb 2025 19:36:05 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=25760 1 lutego 2019 roku rozpoczął się bardzo ważny rozdział w życiu Fundacji Polekont: tego dnia odebraliśmy klucze do pierwszego prowadzonego przez nas Klubu Rodziców Kluby Rodziców z dziećmi do lat 3 powstały z inicjatywy Urzędu Miasta Krakowa i są realizowane we współpracy z Wydziałem Polityki Społecznej, Równości i Zdrowia. Klub przy ulicy Kurczaba 2 znajduje…

Artykuł Szóste urodziny Klubu Rodziców na Kurczaba pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
1 lutego 2019 roku rozpoczął się bardzo ważny rozdział w życiu Fundacji Polekont: tego dnia odebraliśmy klucze do pierwszego prowadzonego przez nas Klubu Rodziców

Kluby Rodziców z dziećmi do lat 3 powstały z inicjatywy Urzędu Miasta Krakowa i są realizowane we współpracy z Wydziałem Polityki Społecznej, Równości i Zdrowia. Klub przy ulicy Kurczaba 2 znajduje się w lokalu miejskim, a Fundacja Polekont odpowiedzialna jest za płynne funkcjonowanie Klubu oraz organizację i realizację zajęć i warsztatów. Z okazji szóstych urodzin Klubu, w sobotę 1 lutego 2025 zebraliśmy się razem, by powspominać jego początki i podsumować dotychczasowe działania.

Gdy w 2019 roku rozpoczynaliśmy działalność, przestrzeń Klub była świeżo wyremontowana, ale bardzo pusta.

Dzięki wsparciu wielu osób, dość szybko półki udało się zapełnić zabawkami i książeczkami dla dzieci. Z czasem powstała też biblioteczka dla rodziców, pojawił się ekspres do kawy, a dla dzieci – krzesełka do karmienia. Klub bardzo szybko zyskał popularność, bo już 18 lutego 2019 na uroczystym otwarciu z przedstawicielami władz miasta, sala pełna była rodziców z dziećmi.

Przez ostatnie 6 lat pokonaliśmy wiele wyzwań. Najpierw pożar piwnicy pod lokalem, który miał miejsce kilka tygodni po otwarciu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Potem zajęciom długo towarzyszyły hałasy toczącego się za ścianą remontu.

W 2020 nadeszła pandemia Covid19, a wraz z nią zamknięcie klubu. Od 14 marca 2020 przez kolejne 3 miesiące, każdego dnia działaliśmy jednak online, organizując różnorodne zajęcia: czytanie bajek, propozycje zajęć plastycznych dla dzieci, wspólne gotowanie, spotkania tematyczne, wieczorne rozmowy, teatrzyki dla dzieci. Wszystko po to, by nasza społeczność nie czuła się samotna w tym trudnym czasie.

Gdy w lutym 2022 dotarła wiadomość o wybuchu wojny na Ukrainie, Fundacja dzięki zaangażowaniu naszych klubowiczów wspierała uchodźców: począwszy od wyjazdu na granicę, poprzez wsparcie w koordynacji transportu z granicy do Krakowa, aż do zorganizowania zajęć dla osób uchodźczych we współpracy z UNICEFem. Przez kilka miesięcy na Kurczaba odbywały się zajęcia z nauki języka polskiego dla obywateli Ukrainy, zajęcia dla dzieci, a także wsparcie dorosłych.

Patrząc na sześć lat historii Klubu warto przyjrzeć się liczbom: zestawienie zbiorcze robi wrażenie. Od 1 lutego 2019 roku zanotowaliśmy:

  • 25762 wejścia (co daje średnio 363 wejść miesięcznie)
  • 1997 zajęć (średnio 330 zajęć rocznie)
  • 454 różnych rodzajów zajęć, z czego najczęściej realizowane były Gordonki (zajęcia umuzykalniające), zajęcia ruchowe dla mam, akwarelowe malowanie dla mam, a także zajęcia twórcze i zabawy sensoryczne
  • 2231 godzin trwania zajęć i warsztatów (czyli łącznie 93doby)

Liczby i daty to jedno, ale w Klubie najważniejsi są ludzi. Zarówno Ci, którzy do nas przychodzą i odwiedzają, jak i Ci, którzy go tworzą. Dobre dusze naszego Klubu to przede wszystkim wspaniałe animatorki: Magda, Agnieszka, Michalina, Małgosia i Magda. Czasem dołącza do nich Agata, a do niedawna także Asia. Wybór tych osób absolutnie nie był przypadkowy. Zespół Fundacji stanowią empatyczne i wrażliwe osoby, które potrafią słuchać, a w kubku ciepłej kawy czy herbaty niosą nie tylko aromatyczny napój, ale przede wszystkim ogrom wsparcia i zrozumienia.

Nie można też pominąć ważnej kwestii, bez której Klub nie mógłby istnieć w swojej formie, a mianowicie współpracy z Urzędem Miasta. Przez wszystkie te lata mogliśmy jako Fundacja liczyć na wiele zrozumienia i wsparcia, wspólnie działając na rzecz krakowskich rodziców i ich dzieci.

Klub Rodziców przy Kurczaba 2 dał początek wielu przyjaźniom i silnym relacjom, które utrzymują się do dziś. Tutaj też zaczęły się wśród uczestników rodzić pomysły różnych biznesów i przedsięwzięć, wspierających przedsiębiorczość mam i ich powrót na rynek pracy. Niektóre nasze animatorki to mamy, które trafiły do Klubu w czasie urlopu macierzyńskiego, a z czasem zaangażowały się w tworzenie z nami tego miejsca.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspierają Fundację w tworzeniu tego miejsca. Klub to nie tylko ściany i meble, ale przede wszystkim społeczność, która żyje, zmienia się i rozwija. Z ogromną przyjemnością otwieramy się na nowych gości, ale chętnie też dowiadujemy się co słychać u naszych klubowych absolwentów. Najstarsze dzieci Klubowe rozpoczęły już szkolną przygodę!

Z okazji urodzin życzymy Wam i sobie, by Klub Rodziców przy Kurczaba 2 przez kolejne lata witał wszystkich gorącą kawą i herbatą, ciepłą atmosferą i atrakcyjnymi zajęciami. Dzięki Waszej obecności całe to przedsięwzięcie ma sens. Dziękujemy, że z nami jesteście!

Poniżej galeria zdjęć z naszego sobotniego świętowania. Kochanym klubowiczkom dziękujemy za piękne urodzinowe dekoracje!

Artykuł Szóste urodziny Klubu Rodziców na Kurczaba pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2025/02/szoste-urodziny-klubu-rodzicow-na-kurczaba/feed/ 0
Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/ https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/#respond Sun, 15 Jan 2023 15:12:48 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=23798 Karmienie piersią wydaje się być najbardziej naturalną, fizjologiczną czynnością. Noworodek każdego gatunku ssaków żywi się mlekiem swojej matki, zanim jego organizm osiągnie dojrzałość do rozszerzania diety o inne produkty. Okazuje się jednak, że nie zawsze to, co naturalne, jest proste. Dlatego powstał ebook Piersią: by wspierać, przygotowywać i pomagać młodym rodzicom w rozpoczęciu mlecznej drogi…

Artykuł Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Karmienie piersią wydaje się być najbardziej naturalną, fizjologiczną czynnością. Noworodek każdego gatunku ssaków żywi się mlekiem swojej matki, zanim jego organizm osiągnie dojrzałość do rozszerzania diety o inne produkty.

Okazuje się jednak, że nie zawsze to, co naturalne, jest proste. Dlatego powstał ebook Piersią: by wspierać, przygotowywać i pomagać młodym rodzicom w rozpoczęciu mlecznej drogi ze swoim nowonarodzonym dzieckiem.

Przygotowania

Pojawienie się upragnionych dwóch kresek na teście ciążowym rozpoczyna lawinę planów i przygotowań. Jedni na pierwszym miejscu stawiają przygotowania do porodu, inni bardziej skupiają się na praktycznych aspektach opieki nad noworodkiem, projektując pokój i kompletując wyprawkę.

Jednak często pomijany jest temat laktacji, a przecież do karmienia piersią też warto się przygotować.

Szkoły rodzenia często mają krótki moduł o karmieniu piersią, być może pokazują wygodne pozycje do karmienia, jednak często nie ma czasu na kompleksowe i głębokie przerobienie tego tematu.

Dlatego warto sięgnąć po kompendium wiedzy, jakim jest ebook Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia?, w który zostały zebrane wszystko co najważniejsze, by zwiększyć szanse na udaną mleczną drogę.

Wsparcie

Pokoleniowo, nie mamy łatwego zadania. Pokolenie naszych mam i babć często borykało się z różnymi trudnościami, przez co w wielu rodzinach nie ma tradycji i doświadczeń laktacyjnych.

Wielu z obecnych dorosłych nie było w ogóle karmionych mlekiem mamy lub karmienie to kończyło się bardzo szybko. Dlaczego tak się działo?

Rozwój przemysłowy i gloryfikowanie sztucznych mieszanek o określonym składzie chemicznym sprawiły, że naturalne karmienie łatwo było zastąpić produktami gotowymi.

Przy jednoczesnych zaleceniach sztywnych godzin karmienia, braku fachowego wsparcia, a także często niewiedzy, młode mamy szybko rezygnowały z podejmowania prób karmienia piersią i decydowały się na wprowadzenie mieszanki mlekozastępczej.

Dziś, gdy wiedza o laktacji jest znacznie większa, a wsparcie promotorki karmienia piersią, douli czy doradcy laktacyjnego jest coraz bardziej dostępne, mamy spore możliwości, by właściwie wspierać młode mamy, które chcą karmić swoje dzieci w ten najbardziej naturalny sposób.

Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? zbiera najważniejsze informacje wspierające przyszłych i młodych rodziców. Zawiera nie tylko fakty wynikające z badań naukowych, ale także bogate doświadczenie autorki, Magdaleny Szaraniec, aktywnej douli i promotorki karmienia piersią, która na co dzień wspiera młodych rodziców w laktacyjnych zmaganiach.

Doświadczenie

Fundacja Polekont już od 8 lat wspiera młodych rodziców. Prowadzimy Klubu Rodziców z dziećmi do lat 3, w ramach których wspieramy mamy w różnych macierzyńskich doświadczeniach.

Mamy za sobą realizację projektu Mleczne wsparcie, który bardzo wyraźnie pokazał, jak wiele jest nadal do zrobienia w obszarze laktacyjnego wsparcia.

Wiemy, że nie każda rodzina może pozwolić sobie na kursy czy laktacyjne konsultacje. Dlatego chcemy, by informacje zawarte w ebooku Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? mogły pomóc każdej przyszłej mamie i każdemu przyszłemu tacie.

Bo karmienie piersią to sprawa całej rodziny.

Ebook zawiera wszelkie informacje potrzebne do przygotowania się do mlecznej drogi, ale także rozwiewa wątpliwości dotyczące sytuacji fizjologicznych nie wymagających wsparcia specjalisty. Wyjaśnia także czym zajmują się specjaliści od laktacji i kiedy warto się do nich zgłosić.

Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? polecamy każdej przyszłej i młodej mamie, każdemu przyszłemu i młodemu tacie, bo karmienie piersią dotyczy całej rodziny.

Zakup ebooka jest również wsparciem finansowym dla Fundacji Polekont, dzięki niemu możemy lepiej pomagać i dalej się rozwijać.

Artykuł Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/feed/ 0
Otwieramy trzeci Klub Rodziców! https://fundacjapolekont.info/2022/05/otwieramy-trzeci-klub-rodzicow/ https://fundacjapolekont.info/2022/05/otwieramy-trzeci-klub-rodzicow/#respond Tue, 03 May 2022 10:25:33 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=14909 Już 4 maja otwieramy dla Was drzwi trzeciego Klubu Rodziców! Nowa lokalizacja mieści się na oś. Oświecenia 39. Dzielna ekipa wolontariuszy poświęciła tegoroczną majówkę, aby przygotować to miejsca dla Was. Historia Historia naszej aktywności jako gospodarzy Klubu Rodziców sięga 2019 roku. Wtedy Powstał pierwszy Klub Rodziców Fundacji Polekont przy ul. Kurczaba 2. Udało się nam…

Artykuł Otwieramy trzeci Klub Rodziców! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Już 4 maja otwieramy dla Was drzwi trzeciego Klubu Rodziców! Nowa lokalizacja mieści się na oś. Oświecenia 39.

Dzielna ekipa wolontariuszy poświęciła tegoroczną majówkę, aby przygotować to miejsca dla Was.

Historia

Historia naszej aktywności jako gospodarzy Klubu Rodziców sięga 2019 roku. Wtedy Powstał pierwszy Klub Rodziców Fundacji Polekont przy ul. Kurczaba 2. Udało się nam stworzyć tam prawdziwą miejską wioskę, której skuteczność zweryfikowała pandemia Covid-19. Wtedy to doświadczyliśmy, że silne relacje, wzajemne wsparcie oraz uważność na potrzeby innych owocują niesamowitymi działaniami.

W 2020 roku otworzył się drugi Klub przy ul. Dąbskiej 18D, choć jego start był znacznie trudniejszy, bo miał miejsce w samym środku pandemii. Niemniej jednak także tutaj budujemy środowisko pełne wsparcia i nieoceniającej obecności, które sprawia, że rodzicielstwo staje się łatwiejsze.

Rozwój

Wokół Fundacji Polekont stale rośnie grupa zaangażowanych w jej działania osób. Dzięki nim możemy sięgać po więcej. Mając wsparcie zaufanych i zaangażowanych ludzi, możemy pozwolić sobie na kolejne projekty. Takim właśnie okazał się być nowy, trzeci już Klub Rodziców.

Tym razem znaleźliśmy miejsce na osiedlu Oświecenia. Lokal co prawda daleki był od ideału, ale to nas nie powstrzymało. Entuzjazmem, optymizmem i niewyobrażalnym zaangażowaniem można góry przenosić, a co dopiero zamienić dawną siedzibę fryzjera na przytulne miejsce dla rodziców z małymi dziećmi.

Zaangażowanie

Tak oto nasze dotychczasowe wysiłki, doświadczenie i osiągnięcia przyczyniły się do kolejnego sukcesu. Dobrze oceniony projekt pozwolił Fundacji na wygranie konkursu i dał zielone światło do działania. A pracy było mnóstwo!

Zwróciliśmy się do Was o wsparcie i jak zwykle nie zawiedliśmy się! Dziękujemy Wam ogromnie za zaangażowanie w Naszą zbiórkę. Dzięki waszej hojności mogliśmy przystąpić do remontu mniej martwiąc się o środki finansowe.

Zaczęliśmy od ciężkich i tak zwanych „grubych” prac, polegających na wyburzeniu ściany, by dostosować toaletę. Przestrzeń zmienia się, by lepiej służyć naszym gościom.

Kolejnym krokiem było odświeżenie ścian. Nie udałoby się to, gdyby nie zaangażowanie wyjątkowych wolontariuszy. Agnieszko, Asiu, Marto, Janku, Tymonie, Piotrze – dziękujemy! Bez Was na pewno nie byłoby to możliwe.

Ogromnie budujące jest tak ogromne wsparcie, i to jeszcze w majowy weekend. Niezliczona ilość godzin poświęcona na malowanie, szpachlowanie, sprzątanie, czyszczenie lamp, mycie okien, zakupy i skręcanie mebli.

Wielkie dzięki!

W drodze

Już 4 maja otwieramy się dla Was! Jeszcze trochę pracy przed nami: nadal czekamy na obiecane szyny najazdowe na schody prowadzące do Klubu, niebawem pojawi się miękka wykładzina pod delikatne stópki waszych maluchów, nie zakończył się jeszcze remont łazienki.

Jesteśmy w drodze, będziemy się zmieniać i dopasowywać do waszych potrzeb, bo to miejsce dla Was. Na półkach niebawem pojawi się więcej zabawek i książek, na ścianach znajdą się kolorowe dekoracje, a wnętrze wypełni śmiech i odgłosy dziecięcych zabaw. Nie możemy się doczekać.

Zapraszamy Was serdecznie do naszego nowego Klubu Rodziców z dziećmi do lat 3. Projekt ten jest współfinansowany ze środków Miasta Krakowa i dzięki temu jest dla odbiorców całkowicie bezpłatny.

Przybywajcie do nas codziennie w godzinach otwarcia. Na ciepłą kawę i herbatę zapraszamy bez zapisów :). Na proponowane zajęcia zapisujcie się przez formularz na stronie Klubu, szczegóły w Harmonogramie.

Nie możemy doczekać się spotkania z Wami!

Artykuł Otwieramy trzeci Klub Rodziców! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2022/05/otwieramy-trzeci-klub-rodzicow/feed/ 0
Na pomoc Ukrainie https://fundacjapolekont.info/2022/03/na-pomoc-ukrainie/ https://fundacjapolekont.info/2022/03/na-pomoc-ukrainie/#respond Sun, 06 Mar 2022 20:28:07 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=13038 Od 24 lutego 2022 żyjemy jednym tematem – inwazją Rosji na Ukrainę. Po raz pierwszy w życiu doświadczamy konfliktu zbrojnego, który jest tak bardzo blisko, tak namacalnie blisko. Wiele osób natychmiast zareagowało chęcią pomocy, od razu ruszyły zbiórki darów, a ich ilość była tak wielka, że momentalnie skończyły się miejsca w magazynach. W Fundacji Polekont…

Artykuł Na pomoc Ukrainie pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Od 24 lutego 2022 żyjemy jednym tematem – inwazją Rosji na Ukrainę. Po raz pierwszy w życiu doświadczamy konfliktu zbrojnego, który jest tak bardzo blisko, tak namacalnie blisko.

Wiele osób natychmiast zareagowało chęcią pomocy, od razu ruszyły zbiórki darów, a ich ilość była tak wielka, że momentalnie skończyły się miejsca w magazynach.

W Fundacji Polekont nie mogliśmy stać obojętnie. Na naszą niewielką, lokalną skalę, staramy się pomóc, na miarę naszych możliwości.

Trudny początek

Większość z nas doświadczyło początkowo różnych emocji: strachu, smutku, lęku, przerażenia, paniki, złości. Intensywna mieszanka odczuć zawładnęła naszymi myślami i wielu z nas wprowadziła w stan totalnego zamrożenia.

Taka reakcja była zupełnie normalna, adekwatna i w pełni uzasadniona. Jednak potrzeba pomocy potrzebującym szybko wyszła na pierwszy plan.

Natychmiast oba prowadzone przez Fundację Polekont Kluby Rodziców stały się miejscami zbierania darów. Z pierwszym transportem zdążyliśmy nawet dotrzeć na Stadion Wisły przy ul. Reymonta, jeszcze przed jego zamknięciem dla zbiórek zorganizowanych.

Wiele małych kropli pełnych pomocy, zlało się w ogromny ocean wsparcia.

Krakowianie otworzyli swoje serca, portfele i domy, by pomóc obywatelom Ukrainy i innym uchodźcom przybywającym z terenu ogarniętego wojną.

Razem możemy więcej

Fundacja to nie zarząd ani nie fundatorki. Fundacja to ludzie, którzy jej zaufali.

Społeczność zgromadzona wokół Fundacji Polekont składa się z wyjątkowo wrażliwych i uczynnych osób. Już nie raz pokazała swoją siłę, organizując pomoc dla osób w potrzebie. Także w tej tragicznej sytuacji poczucie wspólnoty zdziałało cuda.

Postanowiliśmy pojechać na granicę, na niewielkie przejście w głębokich Bieszczadach, „na końcu świata”, w Krościenku obok Ustrzyk Dolnych.

Zadzwoniliśmy wcześniej do punktu recepcyjnego i zachęceni przez koordynatorów, w poniedziałkowy wieczór ruszyliśmy w dwa samochody z nadzieją niesienia pomocy. Nasze auta były wypełnione darami: nieprzypadkowymi, bo skonsultowanymi z osobami na miejscu.

To właśnie Wasze wsparcie, zaufanie i siły sprawiły, że mieliśmy co wieźć!

Ekspresowa akcja zbiórki przeprowadzona w niewiele ponad 2 godziny pokazała, jak wielką siłę mamy razem. Razem naprawdę możemy więcej!

Były i kanapki robione czułymi matczynymi rękami, koce oddane z serca, przysmaki dla zmęczonych i zmarzniętych dzieci, słodkości i artykuły pierwszej potrzeby. Wieźliśmy dobro, dobro od Was dla tych, którzy go teraz bardzo potrzebowali.

W ośrodku recepcyjnym w Łodynie wszystko działało jak w doskonałym ulu. Kursujące busy przywoziły wahadłowo uchodźców z granicy, w drodze powrotnej wioząc koce i przekąski dla nadal oczekujących na przejściu. Na miejscu rzesza wolontariuszy dbała o każdego nowoprzybyłego, pilnując by dostał ciepły posiłek, zdeklarował się w którą stronę chciałby jechać dalej i na pewno miał suchą odzież.

Wszystko z ogromną empatią, uśmiechem i zaangażowaniem. Znów: samo dobro.

Obraz śpiących maluchów i tych zapłakanych, zmęczonych kilkulatków, dopiero co przychodzących do punktu, na zawsze pozostanie w mojej pamięci…

Zabraliśmy osoby potrzebujące transportu do Krakowa, a w drodze powrotnej przekazaliśmy informację o najpilniejszych potrzebach punktu recepcyjnego następnym pełnym energii pomagaczom, Brawo Pawle, którzy przywieźli kolejny transport dobra.

Wróciliśmy do domu przed trzecią nad ranem…

To nie sprint, to maraton

Przypływ uchodźców dopiero się zaczął. Morze wzbiera i zaczyna piętrzyć się u naszej granicy. Tak wiele osób trafia do nas z niczym: bez planu, bez pomysłu na dach nad głową.

Nie damy rady pomóc wszystkim, ale robimy, co możemy.

Nasza wyprawa na granice zaowocowała kontaktem z szeregowym Krzysztofem, który dzwoni do nas za każdym razem, gdy trafia do niego ktoś z myślą o rozpoczęciu nowego życia w Krakowie.

Mamy za sobą organizację transferu potrzebujących do naszego miasta. Dzięki zaangażowanym kierowcom, ofiarnym właścicielom firm przewozowych, niemożliwe staje się możliwym niemal w ułamku sekundy.

A zaangażowanie Gosi z Przetwórni Wspomnień i Worship Center pozwoliło na zapewnienie przybyszom dachu nad głową, chociaż na jakiś czas.

Do naszych Klubów nadal spływają dary od Was dla najmłodszych kwaterowanych w krakowskich hotelach i hostelach, a także dla tych, którzy na Dworcu Głównym czekają na swoją dalszą drogę. I ciągle pytacie, co jeszcze możecie zrobić.

Pamiętajcie, że trzeba rozkładać siły. Bo nasza pomoc potrzebna będzie długofalowo. Nie wiemy, ile potrwa ten konflikt, ani jak długo będzie trzeba wspierać najbardziej potrzebujących.

Aż trudno uwierzyć jak wielu ludzi, których kalendarze pełne były po brzegi, przebudowało swoje plany tak, by móc pomagać. Tłumy wolontariuszy, którzy dzień i noc pracują na granicach, w punktach recepcyjnych i miejscach tymczasowego pobytu… Wielki szacunek dla nich.

Tylu ludzi dobrej woli angażuje swój czas, pieniądze i samochody, by jeździć po uchodźców i przewozić ich w głąb kraju… Ogrom dobra, wręcz niewyobrażalny. Pamiętajmy, że wysiłek będzie musiał być długofalowy…

Otwieramy drzwi i serca

Wielu przybyszów jest w stanie totalnego zagubienia. Nie wiedzą, co dalej… Niektórzy chcą wracać na Ukrainę, inni chcą zacząć nowe życie w Polsce, znaleźć pracę i zapomnieć o traumie wojny. Czy to w ogóle możliwe?

Tak wielu z nas otworzyło swoje domy, by przyjąć uchodźców. Wielu z nas zgłosiło gotowość, wielu nadal czeka na potrzebujących. Czekanie i bycie w gotowości też jest wyzwaniem. Nie wiadomo, kiedy i kto do nas trafi.

W naszym domu od środy popielcowej mieszka rodzina z Kijowa. 3 osoby, które w dniu 24 lutego spakowały w biegu najpotrzebniejsze rzeczy (zapominając jednak paszportu jednego z dzieci) i szybko uciekły z miasta. Po kilkudziesięciu godzinach podróży, z przystankiem koło Lwowa, trafili do nas.

Przebudowaliśmy naszą codzienność, naszą rzeczywistość, aby nasz lokalny wszechświat zrobił miejsce dla wędrowców. Otworzyliśmy przed nimi drzwi i serce, bo nawet w najśmielszych snach nie wyobrażamy sobie, co musieli przejść.

Nie chce myśleć o tym, jak bardzo ta mama musiała bać się o bezpieczeństwo swoich dzieci, że kilkadziesiąt godzin spędziła za kierownicą, by jadąc w nieznane wywieźć je z piekła.

Jest po prostu moją bohaterką, przed którą chylę czoła i prawdziwie podziwiam.

Zaufanie

Fundacja Polekont jest maleńką organizacją stworzoną co prawda z misją i pasją, lecz nasze możliwości są mocno ograniczone. Tym bardziej budujące są te chwile, gdy ktoś zgłasza się do nas, by działać pod naszym szyldem.

Jesteśmy wdzięczni za zaufanie i z chęcią wspieramy dobre działania.

2 marca troje naprawdę wyjątkowych osób ruszyło w głąb Ukrainy, aby nieść pomoc humanitarną szpitalom i ratować tych, którzy próbowali wydostać się z zagrożonych rejonów. Adriana, Grzegorz i Bernadetta – troje bohaterów, jak trzech muszkieterów.

Podziwiam ich odwagę i zaangażowanie.

Na pomoc Ukrainie

Wydarzenia ostatnich dni poruszają najgłębsze zakątki naszych myśli. Nie da się oderwać od całej sytuacji, bo ciągle ktoś potrzebuje pomocy.

Dziękuję Wam wszystkim. Wasze zaufanie, zaangażowanie i wsparcie… Bez nich Fundacja Polekont nie mogłaby istnieć.

Dbajcie o siebie, bo wsparcie dla naszych sąsiadów potrzebne będzie jeszcze długo. By móc pomagać, najpierw trzeba pamiętać o sobie, ładować swoje baterie, dbać o wypoczynek i swoje rodziny.

Świadomość naszej siły, na która składa się tak wiele osób, daje nam możliwość podziału zasobów. Możemy stworzyć sztafetę pomocową. Gdy ktoś musi odpocząć, jego rolę przejmie ktoś inny.

Razem dla Ukrainy!

Artykuł Na pomoc Ukrainie pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2022/03/na-pomoc-ukrainie/feed/ 0
Szklany mur https://fundacjapolekont.info/2021/10/szklany-mur/ https://fundacjapolekont.info/2021/10/szklany-mur/#respond Thu, 07 Oct 2021 13:46:42 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=7049 Szklany mur… Rok szkolny 2020/2021 był dla dzieciaków bardzo trudny. Izolacja i liczne ograniczenia nie sprzyjały prawidłowemu rozwojowi. Zarówno młodsi jak i starsi pozbawieni zostali możliwości rozwijania pasji, spotkań i radości dnia codziennego. Pandemia wpłynęła na wszystkie obszary naszego życia. W takim kontekście tym bardziej warto podzielić się wynikiem pracy kreatywnej młodzieży, który powstał mimo…

Artykuł Szklany mur pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Szklany mur… Rok szkolny 2020/2021 był dla dzieciaków bardzo trudny. Izolacja i liczne ograniczenia nie sprzyjały prawidłowemu rozwojowi. Zarówno młodsi jak i starsi pozbawieni zostali możliwości rozwijania pasji, spotkań i radości dnia codziennego.

Pandemia wpłynęła na wszystkie obszary naszego życia. W takim kontekście tym bardziej warto podzielić się wynikiem pracy kreatywnej młodzieży, który powstał mimo ograniczeń, spadków nastrojów czy trudności komunikacyjnych i technicznych. Wspólny wysiłek grupy licealistów zaowocował pięknym, autorskim słuchowiskiem dla najmłodszych.

Zapraszam do wysłuchania!

LED

Ale jak do tego w ogóle doszło? Szkoła Montessori Mountain  School od kilu lat prowadzi Projekt LED dla licealistów z edukacji domowej. Klasy LED skupiają młodzież w różnym wieku, która chce spotykać się ze sobą raz na dwa tygodnie, wspólnie poznawać świat, dyskutować i rozwijać się. W roku szkolnym 2020/2021, niestety, większość spotkań odbyła się w trybie on-line. Nie wpłynęło to zbyt dobrze na nastroje i aktywność na spotkaniach.

Uczniowie z edukacji domowej, choć przyzwyczajeni do samodzielnej nauki w domu, tak samo jak ich rówieśnicy ze szkół stacjonarnych, potrzebują kontaktu z drugim człowiekiem. Takiego fizycznego, bez ekranu i kamery. Brak możliwości podróżowania pozbawił nas wycieczek, spotkań z ciekawymi ludźmi, ale przede wszystkim wspólnego spędzania czasu.

Mimo to okazało się jednak, że…

Kreatywność młodzieży nie zna granic, a ich pracowitość, zaangażowanie i pasja mogą zdziałać prawdziwe cuda.

Bajka

Istotą LEDów jest przygotowanie przez każdego z uczestników rocznego projektu, tak zwanego wyzwania. Dzięki temu młody człowiek ma możliwość zrobienia czegoś dla siebie czy nauczenia się nowych rzeczy. A przy okazji może przećwiczyć planowanie, dzielenie zadania na etapy oraz realizację tych etapów w założonych terminach. Niestety, pandemia wpłynęła bardzo niekorzystnie na morale młodzieży, więc zapał do podejmowania działań w swoich własnych czterech ścianach mocno zmalał.

Receptą okazał się pomysł wspólnego projektu, wykorzystującego kompetencje i umiejętności poszczególnych członków grupy. W czasie pandemii Kluby Rodziców prowadzone przez Fundację Polekont, okresowo także funkcjonowały on-line. Licealiści wiedzieli o moich zmaganiach z wymyślaniem kolejnych pomysłów na aktywności dla najmłdoszych, takie jak czytanie bajek czy słuchowisk.

Zaproponowałam więc młodzieży zastąpienie projektów indywidualnych jednym projektem grupowym: bajką dla najmłodszych, którą po napisaniu nagramy w wersji audio.

Współpraca

Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. Przyszłe pisarki z szeregów naszej grupy wzięły na siebie odpowiedzialność za napisanie tekstu. Treść została udostępniona wszystkim, aby mogli nanosić poprawki oraz zgłaszać sugestie co do kierunku akcji, stylu, charakteru czy ilości bohaterów. Gdy bajka została napisana i zredagowana, rozpoczął się żmudny proces nagrywania.

Po podziale na role prawie każdy członek naszej LEDowej grupy dostał swoją rolę i miał za zadanie nagrać ją i przesłać do montażu. Następnie wszystkie kwestie zostały przez kolejną naszą uczennicę złożone razem i zmontowane, a na koniec, co była ogromną niespodzianką dla wszystkich, audiobook stał się prawdziwym słuchowiskiem: do czytanych kwestii zostały dodane dźwięki i muzyka, tworząc spójną i harmonijną całość.

Podsumowanie

Tutoring nie jest ani nauczaniem, ani wskazywaniem kierunku.

Tutoring jest towarzyszeniem młodzieży w jej rozwoju.

Mądra obecność, wzajemna inspiracja, wysłuchanie, wydobywanie potencjału – na tym w dużej mierze polega moja rola, czyli rola tutorki w krakowskiej grupie LED. Młodzi ludzie mają ogromny potencjał, który warto wspierać.

Nie dostali za swoje dzieło oceny, nagrody czy wyróżnienia na świadectwie. Ale stali się legendą, naszą wewnętrzną, prawdziwą legendą naprawdę twórczej i niesamowicie skutecznej grupy.

Jestem z nich ogromnie dumna i wdzięczna, że wybrali na swój projekt właśnie bajkę dla najmłodszych podopiecznych Fundacji Polekont, którzy podobnie jak ich starsi koledzy, stracili w pandemii tak wiele… Dziękuję Wam!

Kinga

Artykuł Szklany mur pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/10/szklany-mur/feed/ 0
Szkoła rodzenia https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/ https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/#respond Sun, 19 Sep 2021 12:11:47 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=6316 Szkoła rodzenia… Czy jest potrzebna? Powiększenie rodziny to dla wielu osób naturalna konsekwencja związku. Nie da się jednak ukryć, że jest to duża zmiana, do której warto się przygotować. W dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy, specjalistów i różnych pomocy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Można brać udział w zajęciach online, przeczytać mądre książki, albo skorzystać…

Artykuł Szkoła rodzenia pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Szkoła rodzenia… Czy jest potrzebna? Powiększenie rodziny to dla wielu osób naturalna konsekwencja związku. Nie da się jednak ukryć, że jest to duża zmiana, do której warto się przygotować. W dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy, specjalistów i różnych pomocy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Można brać udział w zajęciach online, przeczytać mądre książki, albo skorzystać z wiedzy położnej czy lekarza.

Tradycyjna Szkoła Rodzenia nadal jednak pozostaje dobrym rozwiązaniem. Bezpośredni kontakt ze specjalistami, ćwiczenia praktyczne, możliwość zadawania pytań i rozwiewania wątpliwości na bieżąco – to tylko niektóre powody, dla których warto znaleźć odpowiedni dla siebie kurs.

Przygotowania

Czy na narodziny dziecka można się w pełni przygotować? Brzmi to abstrakcyjnie… Niektórzy twierdzą nawet, że nikt nigdy nie był w pełni gotowy na powiększenie rodziny. Można wziąć udział w wielu spotkaniach, warsztatach oraz przeczytać wszystkie książki o rodzicielstwie, a i tak na pewno coś nas zaskoczy. Dzieci nie przychodzą na świat z instrukcją obsługi (a szkoda).

Niektórzy zadają sobie pytanie:

Po co mi szkoła rodzenia, skoro wszystko można znaleźć w Internecie?

Narodziny dziecka to chwila bardzo wyjątkowa, intymna, ale też pełna wyzwań. Dlatego przygotowanie do tej chwili także powinno być wyjątkowe i intymne. Zajęcia online, choć mogą być skuteczne w przekazywaniu wiedzy, nie zastąpią kameralnych spotkań, gdzie łatwiej zadać nawet te trudne pytania.

Szkoła rodzenia

Szkoła rodzenia nie powinna wyłącznie być miejscem przygotowania do porodu. Choć poród, jako wielka niewiadoma, przysparza wielu przyszłym rodzicom lęku i obaw, to jednak należy pamiętać, że to dopiero początek rodzicielskiej przygody. Po porodzie nadchodzi czas połogu, który często okazuje się być sporym zaskoczeniem. W szkole rodzenia dobrze jest przedyskutować fizjologię okresu ciąży, porodu i połogu, jednak nie można pominąć psychologicznych aspektów tego okresu.

Sukces powiększenia rodziny w dużej mierze zależy od psychicznej kondycji kobiety, czyli również od wsparcia, jakie ona otrzyma. Spotkania w szkole rodzenia dają możliwość przeanalizowania potencjalnych trudności, a także pomagają znaleźć przykładowe strategie na ich rozwiązanie.

Jak wybrać?

Czym sugerować się wybierając szkołę rodzenia? Czy warto szukać kursów przy szpitalu, w którym planujemy rodzić? Niekoniecznie. Szkołę rodzenia dobrze jest wybrać pod kontem treści, jakie są dla nas kluczowe.

Dla wielu osób wartością są kameralne grupy, dzięki którym atmosfera na zajęciach jest na tyle intymna, że pozwala na zadawanie nawet bardzo osobistych pytań.

Wydaje się również, że zdecydowanie lepiej działają zajęcia, które mają formę warsztatu. Więcej wyniesiesz z zajęć, na których sam przewiniesz niemowlę (mimo, iż jest to lalka), czy spróbujesz kąpieli na sucho, niż oglądając pokaz na sali, w dużej grupie odbiorców. Dodatkowo, warto przyjrzeć się tematom około porodowym. Dobrze, aby w szkole rodzenia poruszane były nie tylko tematy porodu i opieki nad noworodkiem, ale także emocje związane z powiększeniem rodziny, zmieniającą się rolą partnerów czy sposobami wsparcia ze strony specjalistów.

Szkołą Rodzenia Fundacji Polekont

W Fundacji Polekont od lat wspieramy przyszłych rodziców, a potem pozostajemy z nimi w kontakcie w Klubach Rodziców z dziećmi do lat 3. Dzięki temu mamy na bieżąco informację zwrotną, jakie wiadomości pozyskane przed porodem okazały się pomocne, a czego brakowało.

Dlatego też postanowiłyśmy stworzyć Szkołę Rodzenia Fundacji Polekont: kameralną, intensywną oraz uwzględniającą w programie aspekty emocji i potrzeb obojga parterów oczekujących na dziecko. Kwintesencją naszej szkoły jest wspieranie i umacnianie kompetencji rodziców. Jesteśmy przekonane, że każdy z was stanie się ekspertem od swojego dziecka, bo wiecie najlepiej, jak się nim zajmować. Korzystając ze wsparcia specjalistów w dziedzinie położnictwa i fizjoterapii, oddajemy w wasze ręce wyjątkowy kurs przygotowujący do porodu, połogu i pierwszych tygodni z noworodkiem.

Żadna szkoła rodzenia nie przygotuje was na każdą sytuację, jaka może zdażyć się w waszym rodzicielstwie. Zaskoczy was wiele sytuacji, wielu kompetencji będziecie musieli się jeszcze nauczyć. Rodzicielstwo zmienia nas w ogromnym stopniu, ale pomaga też stawać się lepszą wersją samego siebie. Dobre przygotowanie do porodu na pewno pomaga, zbliża partnerów oraz wspiera wzajemne zrozumienie i poznanie potrzeb.

Zapraszamy także do słuchania naszego podcastu Szeptuszym głosem o przygotowaniu do porodu, a szczególnie rozmów z Magdaleną Szaraniec, aktywne działającą doulą i promotorką karmienia piersią:

 

Artykuł Szkoła rodzenia pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/feed/ 0
Adaptacja przedszkolna – jak się przygotować? https://fundacjapolekont.info/2021/08/adaptacja-przedszkolna-jak-sie-przygotowac/ https://fundacjapolekont.info/2021/08/adaptacja-przedszkolna-jak-sie-przygotowac/#respond Tue, 24 Aug 2021 09:33:04 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=5351 Początek nowego roku szkolnego to dla wielu dzieci nadchodzące wyzwanie: adaptacja przedszkolna. Już końcem sierpnia rozpoczyna się kompletowanie wyprawki i odliczanie dni do bezpośredniego spotkania z nową sytuacją. Sporo rodziców odczuwa niepokój, często związany z własnymi doświadczeniami przedszkolnymi, a także wątpliwości, czy maluch poradzi sobie w nowym miejscu. Adaptacja przedszkolna jest procesem, do którego można…

Artykuł Adaptacja przedszkolna – jak się przygotować? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Początek nowego roku szkolnego to dla wielu dzieci nadchodzące wyzwanie: adaptacja przedszkolna. Już końcem sierpnia rozpoczyna się kompletowanie wyprawki i odliczanie dni do bezpośredniego spotkania z nową sytuacją.

Sporo rodziców odczuwa niepokój, często związany z własnymi doświadczeniami przedszkolnymi, a także wątpliwości, czy maluch poradzi sobie w nowym miejscu. Adaptacja przedszkolna jest procesem, do którego można i należy starać się przygotować, choć tak naprawdę nigdy nie mamy do końca pewności, jak rzeczywiście będzie wyglądać.

Decyzja

Wszystko zaczyna się od decyzji. Choć przyjęło się powszechnie, że trzyletnie dzieci rozpoczynają przedszkole, to jednak nie każde dziecko, i nie każdy rodzic, są na to w 100% gotowi.

Przedszkola wywodzą się z XVIII-wiecznych ochronek, które zapewniały wsparcie matkom pracującym w fabrykach. Obecnie nie można pominąć edukacyjnych walorów przedszkoli: pracują w nich świetnie przygotowani nauczyciele, dbający o wszechstronny rozwój najmłodszych. Zdecydowanie nie są to już „przechowalnie dzieci”, ale miejsca dopasowane do potrzeb rozwojowych dzieci, bezpieczne i dobrze zorganizowane.

Pytanie jednak czy niezbędne?

Trzylatek zdecydowanie potrzebuje do prawidłowego rozwoju aktywnego towarzystwa drugiego człowieka i różnorodnych bodźców. Nie w każdej rodzinnej sytuacji musi to być jednak przedszkole, jeśli tylko jesteśmy w stanie inną alternatywą zapewnić dziecku adekwatną do jego potrzeb ilość atrakcji.

Proces

Adaptacja jest procesem. Nie da się z niej zrezygnować, odwołać czy zignorować. Nie zadziałają tu ograniczenia pandemiczne, lokalowe czy ideologiczne.

Dzieci potrzebują czasu by przyzwyczaić się do nowego miejsca, a poczucie bezpieczeństwa daje im obecność osoby, której ufają.

Najczęściej jest to rodzic, ale zdarza się, że skuteczną adaptację może przeprowadzić także niania, którą dziecko dobrze zna. Dobrze, gdy przedszkole ma plan na adaptację nowych dzieci. Niektóre placówki decydują się zapraszanie przyszłych przedszkolaków do ogrodu czy na plac zabaw. Oswajanie miejsca przez wspólną zabawę na świeżym powietrzu i możliwość poznania opiekunów daje naprawdę dobre efekty!

W innych placówkach organizowane są spotkania popołudniowe, kiedy przedszkole jest już puste. Można zapoznać się z topografią miejsca: zobaczyć gdzie znajduje się szatnia, a gdzie łazienka, gdzie spożywa się posiłki, gdzie odpoczywa, a gdzie leżą zabawki.

Warto też wspomnieć, że bardzo korzystnym rozwiązaniem są przedszkola z grupami mieszanymi wiekowo. Dzięki temu adaptuje się kilkoro dzieci na raz, a te starsze mogą aktywnie wspierać adaptację młodszych. Niektóre z kolei dzieci lepiej sobie radzą, gdy nie trafiają do przedszkola w grupie z innymi debiutantami. Zindywidualizowana adaptacja jest wskazana szczególnie dla dzieci wysoko wrażliwych, ze względu na zmniejszenie ekspozycji na ekspresję emocji innych maluchów, które w tym samym czasie przyzwyczajają się do nowego miejsca.

Możliwości

Niestety, nie każde przedszkole zgadza się na łagodne lądowanie (ang. soft landing), jak miało to miejsce w Naszej wymarzonej adaptacji. Argumentacje bywają różne: brak miejsca w sali, pandemia czy procedury. Zawsze warto porozmawiać, czym spowodowana jest taka decyzja i co możemy zrobić, żeby jednak zatroszczyć się o potrzeby obu stron. Warto wysłuchać argumentów kadry przedszkolnej, dla której początek września też do łatwych okresów nie należy.

Pracownicy przedszkoli również przeżywają swoją adaptację: muszą poznać nową grupę dzieci, reagować na ocean emocji i w tym wszystkim dbać jeszcze o bezpieczeństwo każdego przedszkolaka.

Dlatego warto przed ostateczną decyzją o wyborze placówki poszukać wspólnie z kadrą takiego rozwiązania, które pomoże obu stronom w procesie adaptacji. Jeśli nie jest możliwe, by rodzic wszedł na salę, może opcją jest oczekiwanie na dziecko w szatni? Jeśli nie ma regularnych zajęć adaptacyjnych dla dzieci, może uda się wypracować indywidualne wizyty, zanim rozpoczniemy regularną adaptację?

Rodzic

W adaptacji skupiamy się na dziecku, jego emocjach i potrzebach.

Podobnie jak kadra przedszkolna adaptuje się do nowej grupy dzieci, tak i rodzice aktywnie uczestniczą i przeżywają adaptację swoich maluchów. Postawa rodziców, ich reakcje i przekonanie o słuszności podjętych decyzji, są kluczowe dla powodzenia tego procesu. Nie jest dobrze, gdy maluch widzi nasz niepokój, wątpliwości czy obawy. Nasz brak przekonania może go utwierdzić w przeświadczeniu, że przedszkole wcale nie jest bezpiecznym miejscem.

Dlatego ważne jest, by rodzice zadbali o siebie, a swoje obiekcje czy zastrzeżenia konsultowali z innymi dorosłymi, bez angażowania w nie dziecka. Trudności pojawiające się w adaptacji mogą stanowić wyzwanie: nikt przecież nie lubi oglądać swojego dziecka w smutku i żalu. Z drugiej strony, łzy malucha to coś zupełnie normalnego. Emocje związane z rozstaniem z dobrze znanym opiekunem, mogą dawać bardzo intensywne reakcje i warto znaleźć dla nich przestrzeń i akceptację.

Wsparcie

Adaptacja Przedszkolna ebook

Adaptacja przedszkolna jest procesem, który wymaga dużo czasu i cierpliwości. Dobrze jest przygotować się do niego, aby umieć świadomie wspierać dziecko.

Jeśli szukasz kompendium wiedzy o adaptacji przedszkolnej, polecam ebook Adaptacja Przedszkolna mojego autorstwa, wydany przez Fundację Polekont. Powstał on w oparciu o wieloletnie doświadczenie współpracy warsztatowej z rodzicami małych dzieci. Skonsultowana z doświadczonym pedagogiem wczesnoszkolnym treść książki, uwzględnia informacje zwrotne przekazywane przez uczestników spotkań, jak również odpowiedzi na realne pytania rodziców.

Zainteresowanych tą pozycją, zapraszam do naszego sklepiku.

Kinga Pukowska

 

Artykuł Adaptacja przedszkolna – jak się przygotować? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/08/adaptacja-przedszkolna-jak-sie-przygotowac/feed/ 0
Rejs po Mazurach: Ahoj przygodo! https://fundacjapolekont.info/2021/06/rejs-po-mazurach-ahoj-przygodo/ https://fundacjapolekont.info/2021/06/rejs-po-mazurach-ahoj-przygodo/#respond Mon, 28 Jun 2021 18:05:39 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3836 Czasem podobno warto zrobić coś szalonego. Tegorocznym szaleństwem był zorganizowany przez Fundację Polekont majowy rejs po Mazurach dla licealistów z edukacji domowej. Dlaczego szaleństwem? Sam fakt organizacji wydarzenia dla młodzieży wydaje się być dość sporym wyzwaniem, a jeszcze realizacja tego pomysłu w pandemii, dodatkowo podgrzewa atmosferę. Ale najważniejsze – udało się!  LED, czyli licealiści z…

Artykuł Rejs po Mazurach: Ahoj przygodo! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Czasem podobno warto zrobić coś szalonego. Tegorocznym szaleństwem był zorganizowany przez Fundację Polekont majowy rejs po Mazurach dla licealistów z edukacji domowej. Dlaczego szaleństwem? Sam fakt organizacji wydarzenia dla młodzieży wydaje się być dość sporym wyzwaniem, a jeszcze realizacja tego pomysłu w pandemii, dodatkowo podgrzewa atmosferę. Ale najważniejsze – udało się! 

LED, czyli licealiści z edukacji domowej

Ahoj przygodo!

W dobie pandemii edukacja domowa znacząco zyskała na popularności. Zgodę na edukację poza szkołą wydaje dyrektor, a rodzice przejmują na siebie odpowiedzialność za proces uczenia się swojego potomka. Więcej o tym czym jest, a czym nie jest edukacja domowa, przeczytacie na naszym archiwalnym już blogu Pozytywy Edukacji. Założyliśmy go lata temu, gdy nasze dzieci rozpoczynały przygodę z nauką w domu. Teraz mamy na pokładzie dwoje licealistów i jedną uczennicę szkoły podstawowej: to właśnie tych pierwszych dwoje będzie dotyczyć ta opowieść.

Montessori Mountain School oferuje zapisanym do swoich szkół licealistom specjalny projekt rozwojowy: klasy LED. Prowadzą je tutorzy (w tym między innymi ja), którzy starają się wspierać młodzież w niełatwym procesie dorastania i poszukiwania swojej ścieżki. W czasach przed epidemią, nasze grupy spotykały się raz na dwa tygodnie, by wspólnie eksplorować, dyskutować, poznawać ciekawych ludzi i spędzać razem czas. Niestety wraz z zamknięciem szkół średnich, spotkania LED przeniosły się do świata wirtualnego i tam trwały nieomal przez cały rok.

Wspólna przygoda

Ahoj przygodo!

Jeszcze zanim sprawy pandemicznie się skomplikowały, powstał pomysł, by na zakończenie roku szkolnego, zabrać młodzież na wspólny rejs Szlakiem Wielkich Jeziorach Mazurskich. Okoliczności trochę potrzymały nas w niepewności (izolacje, ograniczenia, kwarantanny…), ale dzięki zaangażowaniu i determinacji, a także licznych konsultacjach z prawnikami, ubezpieczycielami, żeglarzami,  firmami czarterowymi i marketingowymi, nauczycielami i dyrektorami – udało się! Fundacja Polekont po raz pierwszy w swojej historii podjęła się organizacji wyjazdu dla młodzieży.

Wspólną przygodę rozpoczęliśmy w Wilkasach na kei Portu PTTK. Było już późno, więc po przywitaniu, wstępnym zapoznaniu, zaokrętowaniu oraz szybkiej (ale ciepłej) kolacji, większość dość szybko poszła spać. Szybko, czyli już przed północą 🙂 . Następnego dnia od rana zrobiło się już bardziej żeglarsko: szkolenie z bezpieczeństwa na jachcie, sprawdzian z wiązania węzłów i… „pora wyruszyć nam w rejs”! Udało się opuścić port macierzysty i wypłynąć Kanałem Niegocińskim na jezioro Kisajno i dalej, aż do Sztynortu.

A wiatr na wantach gra!

Ahoj przygodo!

Pogoda nas nie rozpieszczała – zimno, a momentami mokro. Z drugiej strony, z punktu widzenia żeglarskiego – fantastycznie, bo mocno wiało. Humory wszystkim więc dopisywały. Udały się pierwsze wspólne posiłki (niektórzy debiutowali w roli pokładowego kuka, a niektórzy… po raz pierwszy w ogóle byli kucharzami!), podział obowiązków przy myciu naczyń czy sprzątaniu pokładu. A wieczorem, w Sztynorcie, wspólne szantowanie na dwie gitary i 28 głosów.

Kolejny dzień był wyjątkowo ciepły, choć dla odmiany mało wietrzny. Niektórzy sprawdzili jak działa napęd „pagajowy”, inni wspierali się silnikiem. Ale trochę wiatru koniec końców także udało się złapać. Wieczorem odważni wskoczyli do wody, co w sumie mogło przypominać morsowanie, zważywszy na temperaturę majowej wody. A na koniec dnia rozpaliliśmy wielkie ognisko:  kiełbaski i znowu wspólne szantowanie.

Z Żywieckiego Rogu ruszyliśmy na południe. Przepłynęliśmy przez Kanał Giżycki, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć unikatowy w skali kraju Most obrotowy. Potem dalej przez Niegocin, aż do Bogaczewa, gdzie skryliśmy się przed kolejną ulewą. O poranku uczciliśmy osiemnaste urodziny jednego z załogantów i ruszyliśmy dalej na południe. Tym razem pogoda nie rozpieszczała: silny wiatr i deszcz zmusiły nas do postoju na jeziorze Tałty. Nie obyło się też bez nieprzewidzianych przygód: jedna z załóg odłączyła się od reszty ekipy, aby poradzić sobie z usterką steru. Jednak ostatecznie, choć nieco zmęczeni, mokrzy i zmarznięci, wszyscy razem dotarliśmy szczęśliwie do Rynu, pięknego miasteczka z górującym nad nim starym zamkiem krzyżackim.

Powrót w stronę portu macierzystego rozpoczęliśmy na zrefowanych żaglach, zaopatrzeni w kurtki od deszczu, a nawet w ciepłe czapki. Szybko i sprawnie dotarliśmy na przedostatni nocleg na jeziorze Jagodne. Był tam czas na ostatnie wspólne szantowanie przy ognisku oraz pamiątkowe bransoletki z liny żeglarskiej.

Wszystko przemija, co jest piękne

Wspólny tydzień szybko zleciał. Wręcz za szybko, ale w dobrym towarzystwie czas płynie szybciej. Co będziemy pamiętać po tym wyjeździe? Że nasza młodzież jest naprawdę wyjątkowa: odpowiedzialna, samodzielna, elastyczna i kreatywna. Z dużą przyjemnością patrzyło się na ich wspólne relacje, na zawiązujące się przyjaźnie, mądre rozmowy do późna, gry, poczucie humoru, entuzjazm i zaradność. A także na belgijkę tańczoną pod pokładem wokół skrzynki mieczowej, serfowanie na stole w mesie w trakcie przechyłów czy gotowanie niesamowitych posiłków w spartańskich warunkach mazurskich.

Współpraca z młodzieżą może być sporym wyzwaniem. Wydaje się jednak, że budowanie bezpiecznej relacji opartej na wzajemnym szacunku i uważności daje naprawdę wyjątkowe efekty. Gdy patrzymy razem w tym samym kierunku i dążymy do współpracy, bez nadużywania władzy czy poczucia kontroli, budujemy bezpieczną więź, dzięki której okazuje się, że wszystko działa. Nie chodzi o to, żeby było idealnie. Każdy czasem wstanie lewą nogą, zapomni o podstawowych zasadach, nie zauważy, czy nie wyczuje sytuacji. Ale dzięki relacji jesteśmy w stanie poradzić sobie z każdym wyzwaniem i każdą trudnością. Wszyscy organizatorzy fantastycznie wspominają czas wspólnego żeglowania. A młodzież chyba także…

Bo już pytają, czy za rok znów spotkamy się na jeziorach! 🙂

Artykuł Rejs po Mazurach: Ahoj przygodo! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/06/rejs-po-mazurach-ahoj-przygodo/feed/ 0
Integracja sensoryczna https://fundacjapolekont.info/2021/06/integracja-sensoryczna/ https://fundacjapolekont.info/2021/06/integracja-sensoryczna/#respond Wed, 09 Jun 2021 18:29:08 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3840 Pomóżmy scalić się zmysłom naszych dzieci. Ale co to jest integracja sensoryczna? Zmysły są ważne Już Maria Montessori zwracała uwagę na to, że „czego nie ma najpierw w zmysłach, tego nie ma potem w umyśle”. Bardzo ważna w rozwoju naszych dzieci jest zatem integracja wszystkich ośmiu zmysłów. Wyróżniamy: wzrok, słuch, smak, węch, interocepcję oraz trzy fundamentalne…

Artykuł Integracja sensoryczna pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Pomóżmy scalić się zmysłom naszych dzieci. Ale co to jest integracja sensoryczna?

Zmysły są ważne

Już Maria Montessori zwracała uwagę na to, że „czego nie ma najpierw w zmysłach, tego nie ma potem w umyśle”. Bardzo ważna w rozwoju naszych dzieci jest zatem integracja wszystkich ośmiu zmysłów. Wyróżniamy: wzrok, słuch, smak, węch, interocepcję oraz trzy fundamentalne zmysły: dotyk (czucie powierzchniowe), przedsionek (zmysł równowagi) oraz propriocepcję (czucie głębokie).

Integratio znaczy scalać. Jednym z najważniejszych zadań naszego dziecka jest zintegrowanie swoich zmysłów. Proces ten zachodzi poza świadomością, gdzie mózg uczy się porządkować informacje odbierane przez zmysły. Dzięki prawidłowej integracji kształtują się reakcje adaptacyjne organizmu, które pozwalają mu przeżyć. Twórczyni metody integracji sensorycznej zwracała uwagę na to, że:

Im wrażliwszy będziesz na zjawisko integracji sensorycznej w swym dziecku, tym lepiej będziesz mógł mu pomóc […] wieść szczęśliwe życie pełne sukcesów Anna Jean Ayres

Niezbędnik

Co jest zatem niezbędne do rozwoju naszych najmłodszych? Przede wszystkim ruch, bo bez motoryki dużej nie będzie dobrze funkcjonować motoryka mała. W jaki sposób możemy wspierać rozwój dziecka? Przede wszystkim budując z nim bliską relację, integrując odruchy niemowlęce oraz stymulując go sensorycznie. Ważna dla rozwoju jest wczesna interwencja. Bodźce to strumienie impulsów elektrycznych. W wyniku bodźcowania powstają w układzie nerwowym coraz lepsze jakościowo szlaki informacyjne. Obserwując jakich bodźców dziecko unika, a jakich poszukuje, możemy próbować określić jego profil sensoryczny.

Jak wspierać?

Nawet do 15% dzieci ma trudności związane z integracją sensoryczną. Takie zaburzenia mają konsekwencje dla rozwoju: „W przypadku dziecka z dysfunkcją integracji sensorycznej nerwy i mięśnie pracują doskonale. To mózg ma problem z zebraniem wszystkiego w całość” (Anna Jean Ayres). Dzieci mają trudność z układaniem puzzli, wycinaniem, kolorowaniem, niektóre nie lubią dotyku. Częstym problemem jest trudność w nawiązywaniu przyjaźni. Te nieprawidłowości prowadzą do licznych zaburzeń zachowania i rozwoju ruchowego.

Najważniejszym okresem w życiu nie są lata studiowania na wyższej uczelni, ale te najwcześniejsze, czyli okres od narodzenia do sześciu lat. Jest to czas, kiedy formuuje się inteligencja człowieka i nie tylko ona, ale całość jego zdolności psychicznych Maria Montessori

Mózg potrzebuje do nauki przede wszystkim relacji oraz poczucia bezpieczeństwa. Najlepiej uczy się przez zaangażowanie i doświadczanie. Co powinniśmy zrobić my, jako rodzice? Powinniśmy być obecni i wspierać dziecko w jego samodzielności. Obserwować je i nie przeszkadzać. Pozwolić, zwłaszcza małym dzieciom, na nieograniczony ruch i możliwości eksperymentowania. Odwiedzajmy lasy czy place zabaw, wspinajmy się, huśtajmy, biegajmy bez butów…

Bibliografia
  • Ayres A. J., 2018, „Dziecko, a integracja sensoryczna”, wydawnictwo Harmonia, Gdańsk
  • Kranowitz C. S., 2012, „Nie-zgrane dziecko. Zaburzenia przetwarzania sensorycznego i postępowanie.”, wydawnictwo Harmonia, Gdańsk
O autorce

Linda Czarnek-Ogrodnik – mama dwójki przedszkolaków, nauczycielka biologii, trenerka smyko-multisensoryki, studentka Integracji Sensorycznej. Zafascynowana metodą Marii Montessori, zakochana w przyrodzie.

Artykuł Integracja sensoryczna pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/06/integracja-sensoryczna/feed/ 0
Miesiąc małych przyjemności https://fundacjapolekont.info/2020/12/miesiac-malych-przyjemnosci/ https://fundacjapolekont.info/2020/12/miesiac-malych-przyjemnosci/#respond Tue, 29 Dec 2020 09:25:50 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3772 Zbliża się koniec szczególnego roku. Ciężko go wartościować, bo przecież wielu z nas doświadczyło w tym czasie wiele dobra, miłości i radości. Jednak 2020 przyniósł też sporo wyrzeczeń, strat i rozczarowań. Mimo tego, nawet w trudnych chwilach warto poszukać małych przyjemności, zadbać o siebie, zatroszczyć się o swój dobrostan. Mama – główny logistyk codzienności Każdego…

Artykuł Miesiąc małych przyjemności pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Zbliża się koniec szczególnego roku. Ciężko go wartościować, bo przecież wielu z nas doświadczyło w tym czasie wiele dobra, miłości i radości. Jednak 2020 przyniósł też sporo wyrzeczeń, strat i rozczarowań. Mimo tego, nawet w trudnych chwilach warto poszukać małych przyjemności, zadbać o siebie, zatroszczyć się o swój dobrostan.

Mama – główny logistyk codzienności

Każdego dnia pędzimy za obowiązkami i zadaniami. Planujemy i odhaczamy kolejne punkt na listach „to do”, pilnując ważnych terminów, dotrzymując umów, pamiętając o wizytach u lekarza albo szczepieniach maluchów. Dbamy o dom, rodzinę, dzieci. Zależy nam na kondycji najbliższych i ich zdrowiu, na pełnowartościowych posiłkach i rozwijających zajęciach. Wpisujemy daty urodzin, imienin i rocznic. Ale czy pamiętamy w tym wszystkim o sobie? Czy masz czas zatrzymać się i zastanowić, na czym Tobie tak naprawdę zależy?

Co jest dla mnie ważne?

Czas nie jest z gumy

Często wydaje się, że po prostu nie mamy czasu już na nic. Bo doba nie jest z gumy, nie da się wcisnąć tam kolejnej aktywności: odwiedzin w spa, rozwojowego kursu, studiów podyplomowych albo siłowni trzy razy w tygodniu. Gdy dzieci są małe, często szczytem naszej wydajności jest dotrwanie do wieczora, we względnym zdrowiu psychicznym i bez strat w ludziach. A gdy do tego dochodzi jeszcze praca zawodowa, wizja oddechu i chwili dla siebie majaczy nam niczym fatamorgana na pustynnych piaskach. Wiem to, bo też tam kiedyś byłam. I choć moje dzieci to już nastolatki, nadal zdarzają mi się dni, kiedy wydaje mi się, że nie mam nawet minuty, by skupić się na własnych myślach.

Dbanie jak oddychanie

Miesiąc małych przyjemnościW Rodzicielstwie Bliskości popularna jest metafora kubeczka zasobów: pełnego lub pustego. Możemy dać innym nie więcej niż sami mamy, bo z pustego to i Salomon nie naleje. Dlatego tak ważnym jest, by znaleźć czas na regenerację i napełnianie kubeczka. Bo gdy kubeczek cierpliwości będzie pusty, nikt na tym nie skorzysta. Dbanie o siebie jest niezbędne jak oddychanie. Troska i czułość dla samego siebie daje nam energię do dalszego działania. My sami najlepiej wiemy czego nam potrzeba i możemy to sobie dać. Być może takie działania wymagają zaplanowania, wsparcia kogoś z zewnątrz albo lekkiej zmiany organizacji. Ale na pewno jest coś, co może być dla Ciebie chwilą przyjemności, nawet gdy jesteś bardzo zabiegana, masz małe dzieci i tysiąc rzeczy na głowie. Czy to będzie ciepła kąpiel? A może gorąca kawa? Chwila ciszy, relaksujący spacer, a może jogging?

Odrobina przyjemności to zawsze nieskończenie więcej niż jej brak.

Być może nie uda się zrobić wszystkiego, na co miałabyś teraz ochotę, ale na pewno można zrobić coś. A to już naprawdę dużo. Codzienne ładowanie baterii zmniejsza szansę na ich kompletne rozładowanie.

Miesiąc małych przyjemności

Wraz z Przetwórnią Wspomnień, chcemy zaprosić Cię do dbania o siebie każdego dnia. Nie mamy tu na myśli wielkich planów i dalekosiężnych marzeń, choć wierzymy, że i na nie przyjdzie czas.

Zapraszamy Cię do „Miesiąca Małych Przyjemności”

Spróbuj, razem z nami, znaleźć codziennie chwilkę dla siebie. Począwszy od 4 stycznia, przez cztery tygodnie będziemy wysyłać do Ciebie listę pełną inspiracji, listę małych przyjemności. Zachęcamy Cię do zatroszczenia się o siebie: o swoje ciało, umysł, pasje i relacje, jakie budujesz z bliskimi Ci ludźmi.

Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku

Żeby wdrożyć nowy nawyk w swoje życie, trzeba mieć odwagę, żeby zacząć. Nie chodzi od razu o wielkie zmiany i dalekosiężne cele. Kluczowy jest proces, który daje nowe możliwości. Jak kropla, która draży skałę, małe zmiany w naszym życiu mogą przynieść spektakularne efekty, gdy damy im czas na działanie. Każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku i takim właśnie krokiem może być wzięci udziału w naszym wyzwaniu. Będziemy się razem wspierać, motywować, inspirować i szukać ciekawych pomysłów na dbanie o siebie.

Zrób pierwszy krok – zapisz się!

Jeśli chcesz otrzymywać od nas cotygodniową porcję motywacji i inspiracji w postaci przykładowej listy małych przyjemności – zapisz się. Otrzymasz też od nas piękny habit tracker w wersji pdf do wydruku, który pomoże Ci śledzić codzienny nawyk małych przyjemności. Jeśli masz ochotę na wersję papierową, możesz się zgłosić do jednego z naszych Klubów Rodziców, na Dąbskiej lub na Kurczaba i odebrać drukowany habit tracker autorstwa Przetwórni Wspomnień. Będzie nam niezmiernie miło jeśli dołączysz do nas. Wspólnie sprawimy by Nowy Rok zaczął się dobrze, z dużą dawką czułości i miłości dla samej siebie.

Artykuł Miesiąc małych przyjemności pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2020/12/miesiac-malych-przyjemnosci/feed/ 0