Mądrość narodzin - Fundacja Polekont Istota przywiązania Sun, 02 Feb 2025 19:39:15 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=6.8.3 https://fundacjapolekont.info/wp-content/uploads/cropped-favicon_big-32x32.png Mądrość narodzin - Fundacja Polekont 32 32 Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/ https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/#respond Sun, 15 Jan 2023 15:12:48 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=23798 Karmienie piersią wydaje się być najbardziej naturalną, fizjologiczną czynnością. Noworodek każdego gatunku ssaków żywi się mlekiem swojej matki, zanim jego organizm osiągnie dojrzałość do rozszerzania diety o inne produkty. Okazuje się jednak, że nie zawsze to, co naturalne, jest proste. Dlatego powstał ebook Piersią: by wspierać, przygotowywać i pomagać młodym rodzicom w rozpoczęciu mlecznej drogi…

Artykuł Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Karmienie piersią wydaje się być najbardziej naturalną, fizjologiczną czynnością. Noworodek każdego gatunku ssaków żywi się mlekiem swojej matki, zanim jego organizm osiągnie dojrzałość do rozszerzania diety o inne produkty.

Okazuje się jednak, że nie zawsze to, co naturalne, jest proste. Dlatego powstał ebook Piersią: by wspierać, przygotowywać i pomagać młodym rodzicom w rozpoczęciu mlecznej drogi ze swoim nowonarodzonym dzieckiem.

Przygotowania

Pojawienie się upragnionych dwóch kresek na teście ciążowym rozpoczyna lawinę planów i przygotowań. Jedni na pierwszym miejscu stawiają przygotowania do porodu, inni bardziej skupiają się na praktycznych aspektach opieki nad noworodkiem, projektując pokój i kompletując wyprawkę.

Jednak często pomijany jest temat laktacji, a przecież do karmienia piersią też warto się przygotować.

Szkoły rodzenia często mają krótki moduł o karmieniu piersią, być może pokazują wygodne pozycje do karmienia, jednak często nie ma czasu na kompleksowe i głębokie przerobienie tego tematu.

Dlatego warto sięgnąć po kompendium wiedzy, jakim jest ebook Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia?, w który zostały zebrane wszystko co najważniejsze, by zwiększyć szanse na udaną mleczną drogę.

Wsparcie

Pokoleniowo, nie mamy łatwego zadania. Pokolenie naszych mam i babć często borykało się z różnymi trudnościami, przez co w wielu rodzinach nie ma tradycji i doświadczeń laktacyjnych.

Wielu z obecnych dorosłych nie było w ogóle karmionych mlekiem mamy lub karmienie to kończyło się bardzo szybko. Dlaczego tak się działo?

Rozwój przemysłowy i gloryfikowanie sztucznych mieszanek o określonym składzie chemicznym sprawiły, że naturalne karmienie łatwo było zastąpić produktami gotowymi.

Przy jednoczesnych zaleceniach sztywnych godzin karmienia, braku fachowego wsparcia, a także często niewiedzy, młode mamy szybko rezygnowały z podejmowania prób karmienia piersią i decydowały się na wprowadzenie mieszanki mlekozastępczej.

Dziś, gdy wiedza o laktacji jest znacznie większa, a wsparcie promotorki karmienia piersią, douli czy doradcy laktacyjnego jest coraz bardziej dostępne, mamy spore możliwości, by właściwie wspierać młode mamy, które chcą karmić swoje dzieci w ten najbardziej naturalny sposób.

Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? zbiera najważniejsze informacje wspierające przyszłych i młodych rodziców. Zawiera nie tylko fakty wynikające z badań naukowych, ale także bogate doświadczenie autorki, Magdaleny Szaraniec, aktywnej douli i promotorki karmienia piersią, która na co dzień wspiera młodych rodziców w laktacyjnych zmaganiach.

Doświadczenie

Fundacja Polekont już od 8 lat wspiera młodych rodziców. Prowadzimy Klubu Rodziców z dziećmi do lat 3, w ramach których wspieramy mamy w różnych macierzyńskich doświadczeniach.

Mamy za sobą realizację projektu Mleczne wsparcie, który bardzo wyraźnie pokazał, jak wiele jest nadal do zrobienia w obszarze laktacyjnego wsparcia.

Wiemy, że nie każda rodzina może pozwolić sobie na kursy czy laktacyjne konsultacje. Dlatego chcemy, by informacje zawarte w ebooku Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? mogły pomóc każdej przyszłej mamie i każdemu przyszłemu tacie.

Bo karmienie piersią to sprawa całej rodziny.

Ebook zawiera wszelkie informacje potrzebne do przygotowania się do mlecznej drogi, ale także rozwiewa wątpliwości dotyczące sytuacji fizjologicznych nie wymagających wsparcia specjalisty. Wyjaśnia także czym zajmują się specjaliści od laktacji i kiedy warto się do nich zgłosić.

Piersią. Co jest potrzebne do udanego karmienia? polecamy każdej przyszłej i młodej mamie, każdemu przyszłemu i młodemu tacie, bo karmienie piersią dotyczy całej rodziny.

Zakup ebooka jest również wsparciem finansowym dla Fundacji Polekont, dzięki niemu możemy lepiej pomagać i dalej się rozwijać.

Artykuł Piersią – przydatny ebook dla przyszłych i młodych rodziców pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2023/01/piersia-przydatny-ebook-dla-przyszlych-i-mlodych-rodzicow/feed/ 0
Szkoła rodzenia https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/ https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/#respond Sun, 19 Sep 2021 12:11:47 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=6316 Szkoła rodzenia… Czy jest potrzebna? Powiększenie rodziny to dla wielu osób naturalna konsekwencja związku. Nie da się jednak ukryć, że jest to duża zmiana, do której warto się przygotować. W dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy, specjalistów i różnych pomocy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Można brać udział w zajęciach online, przeczytać mądre książki, albo skorzystać…

Artykuł Szkoła rodzenia pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Szkoła rodzenia… Czy jest potrzebna? Powiększenie rodziny to dla wielu osób naturalna konsekwencja związku. Nie da się jednak ukryć, że jest to duża zmiana, do której warto się przygotować. W dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy, specjalistów i różnych pomocy, znajduje się na wyciągnięcie ręki. Można brać udział w zajęciach online, przeczytać mądre książki, albo skorzystać z wiedzy położnej czy lekarza.

Tradycyjna Szkoła Rodzenia nadal jednak pozostaje dobrym rozwiązaniem. Bezpośredni kontakt ze specjalistami, ćwiczenia praktyczne, możliwość zadawania pytań i rozwiewania wątpliwości na bieżąco – to tylko niektóre powody, dla których warto znaleźć odpowiedni dla siebie kurs.

Przygotowania

Czy na narodziny dziecka można się w pełni przygotować? Brzmi to abstrakcyjnie… Niektórzy twierdzą nawet, że nikt nigdy nie był w pełni gotowy na powiększenie rodziny. Można wziąć udział w wielu spotkaniach, warsztatach oraz przeczytać wszystkie książki o rodzicielstwie, a i tak na pewno coś nas zaskoczy. Dzieci nie przychodzą na świat z instrukcją obsługi (a szkoda).

Niektórzy zadają sobie pytanie:

Po co mi szkoła rodzenia, skoro wszystko można znaleźć w Internecie?

Narodziny dziecka to chwila bardzo wyjątkowa, intymna, ale też pełna wyzwań. Dlatego przygotowanie do tej chwili także powinno być wyjątkowe i intymne. Zajęcia online, choć mogą być skuteczne w przekazywaniu wiedzy, nie zastąpią kameralnych spotkań, gdzie łatwiej zadać nawet te trudne pytania.

Szkoła rodzenia

Szkoła rodzenia nie powinna wyłącznie być miejscem przygotowania do porodu. Choć poród, jako wielka niewiadoma, przysparza wielu przyszłym rodzicom lęku i obaw, to jednak należy pamiętać, że to dopiero początek rodzicielskiej przygody. Po porodzie nadchodzi czas połogu, który często okazuje się być sporym zaskoczeniem. W szkole rodzenia dobrze jest przedyskutować fizjologię okresu ciąży, porodu i połogu, jednak nie można pominąć psychologicznych aspektów tego okresu.

Sukces powiększenia rodziny w dużej mierze zależy od psychicznej kondycji kobiety, czyli również od wsparcia, jakie ona otrzyma. Spotkania w szkole rodzenia dają możliwość przeanalizowania potencjalnych trudności, a także pomagają znaleźć przykładowe strategie na ich rozwiązanie.

Jak wybrać?

Czym sugerować się wybierając szkołę rodzenia? Czy warto szukać kursów przy szpitalu, w którym planujemy rodzić? Niekoniecznie. Szkołę rodzenia dobrze jest wybrać pod kontem treści, jakie są dla nas kluczowe.

Dla wielu osób wartością są kameralne grupy, dzięki którym atmosfera na zajęciach jest na tyle intymna, że pozwala na zadawanie nawet bardzo osobistych pytań.

Wydaje się również, że zdecydowanie lepiej działają zajęcia, które mają formę warsztatu. Więcej wyniesiesz z zajęć, na których sam przewiniesz niemowlę (mimo, iż jest to lalka), czy spróbujesz kąpieli na sucho, niż oglądając pokaz na sali, w dużej grupie odbiorców. Dodatkowo, warto przyjrzeć się tematom około porodowym. Dobrze, aby w szkole rodzenia poruszane były nie tylko tematy porodu i opieki nad noworodkiem, ale także emocje związane z powiększeniem rodziny, zmieniającą się rolą partnerów czy sposobami wsparcia ze strony specjalistów.

Szkołą Rodzenia Fundacji Polekont

W Fundacji Polekont od lat wspieramy przyszłych rodziców, a potem pozostajemy z nimi w kontakcie w Klubach Rodziców z dziećmi do lat 3. Dzięki temu mamy na bieżąco informację zwrotną, jakie wiadomości pozyskane przed porodem okazały się pomocne, a czego brakowało.

Dlatego też postanowiłyśmy stworzyć Szkołę Rodzenia Fundacji Polekont: kameralną, intensywną oraz uwzględniającą w programie aspekty emocji i potrzeb obojga parterów oczekujących na dziecko. Kwintesencją naszej szkoły jest wspieranie i umacnianie kompetencji rodziców. Jesteśmy przekonane, że każdy z was stanie się ekspertem od swojego dziecka, bo wiecie najlepiej, jak się nim zajmować. Korzystając ze wsparcia specjalistów w dziedzinie położnictwa i fizjoterapii, oddajemy w wasze ręce wyjątkowy kurs przygotowujący do porodu, połogu i pierwszych tygodni z noworodkiem.

Żadna szkoła rodzenia nie przygotuje was na każdą sytuację, jaka może zdażyć się w waszym rodzicielstwie. Zaskoczy was wiele sytuacji, wielu kompetencji będziecie musieli się jeszcze nauczyć. Rodzicielstwo zmienia nas w ogromnym stopniu, ale pomaga też stawać się lepszą wersją samego siebie. Dobre przygotowanie do porodu na pewno pomaga, zbliża partnerów oraz wspiera wzajemne zrozumienie i poznanie potrzeb.

Zapraszamy także do słuchania naszego podcastu Szeptuszym głosem o przygotowaniu do porodu, a szczególnie rozmów z Magdaleną Szaraniec, aktywne działającą doulą i promotorką karmienia piersią:

 

Artykuł Szkoła rodzenia pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2021/09/szkola-rodzenia/feed/ 0
Macierzyństwo – jak nas zmienia? https://fundacjapolekont.info/2020/07/macierzynstwo-jak-nas-zmienia/ https://fundacjapolekont.info/2020/07/macierzynstwo-jak-nas-zmienia/#respond Sun, 19 Jul 2020 15:12:32 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3163 Z chwilą narodzin dziecka, nasze życie zostaje podzielone na dwa etapy: ten sprzed dzieci i ten z dziećmi. Nic już nie jest takie samo, bo macierzyństwo zmienia wszystko. Czasem niełatwo jest się z tym pogodzić, nawet gdy maluszek był bardzo upragniony i wyczekiwany. Odkrywamy w sobie nieznane wcześniej zasoby, talenty i kompetencje. Ale doświadczamy też…

Artykuł Macierzyństwo – jak nas zmienia? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Z chwilą narodzin dziecka, nasze życie zostaje podzielone na dwa etapy: ten sprzed dzieci i ten z dziećmi. Nic już nie jest takie samo, bo macierzyństwo zmienia wszystko. Czasem niełatwo jest się z tym pogodzić, nawet gdy maluszek był bardzo upragniony i wyczekiwany. Odkrywamy w sobie nieznane wcześniej zasoby, talenty i kompetencje. Ale doświadczamy też trudności i wyzwań, o których nawet nie miałyśmy pojęcia.

Nowa norma

Gdy w domu pojawia się noworodek, wszystko staje na głowie. Czas podporządkowany jest porom karmienia, drzemkom, kąpieli czy przewijaniu.

Dla mnie macierzyństwo to było całkowite odrzucenie siebie, zejście z pierwszego plan. Nie wiem, czy to było zaskoczeniem, ale na pewno największą zmianą.

Agnieszka

Nikt nie dziwi się niewyspaniu młodych rodziców, którzy rzuceni na głęboką wodę próbują dzielnie stawiać czoła nowej rzeczywistości. Czasem z nadzieją pytają tych bardziej doświadczonych, kiedy ich życie wróci do normy…

Nie wróci, bo to jest właśnie ta nowa norma.

Gdy pojawia się mały człowiek, tracimy swoją niezależność i wolność. Często na zawsze. Bo choć można liczyć, że z czasem nasze dzieci dorosną, usamodzielnią się, a nawet wyprowadzą, to jednak emocjonalne zaangażowanie z naszej strony nie mija nigdy. Już na zawsze jesteśmy rodzicami.

Pewniak w rodzicielstwie – zmiana

U jednych zmiana zaczyna się z chwilą podjęcia decyzji o powiększeniu rodziny, u innych z chwilą pojawienia się dwóch kresek na teście ciążowym. Jedno jest pewne – zmiana nadchodzi nieubłaganie. Począwszy od rosnącego brzucha i dolegliwości ciążowych, przez przygotowywanie pokoju czy zakup fotelika, aż na codziennych niespodziankach w towarzystwie malucha kończąc. Okazuje się, że macierzyństwo łączy się także ze zmianami mniej widocznymi gołym okiem.

W szpitalu położna powiedziała mi, że od dzisiaj nie będzie dnia, kiedy nie będę się martwiła o dziecko. Niby o tym wiedziałam, ale jak mi to powiedziała i zdałam sobie z tego sprawę, to byłam w szoku.

Marta

Kilka lat temu naukowcy z Uniwersytetu Anatomicznego w Barcelonie badali mózgi kobiet w ciąży oraz dwa lata po urodzeniu dziecka. Stwierdzili bezsprzecznie, że ciąża zmienia kobiecy mózg! Pierwsza istotna różnica to zmiany w obszarach odpowiedzialnych za interakcje społeczne, empatię i rozpoznawanie emocji u innych. Mają one służyć rozwinięciu większej więzi z dzieckiem oraz umiejętności odczytywania jego potrzeb. To właśnie dlatego matki bardziej skupiają się na swoich dzieciach, niż innych osobach w najbliższym otoczeniu, w tym ojcach. Zatem drodzy tatusiowie, to nie porzucenie czy zepchnięcie na dalszy plan – to fizjologia! Zmiany te są na tyle duże, że na podstawie skanów mózgu możliwe jest odróżnienie mózgu kobiety bezdzietnej od mózgu matki.

Druga istotna zmiana to zubożenie istoty szarej w mózgu, porównywane do przebudowy mózgu nastolatka. Stwierdzono mianowicie występowanie zjawiska nazwanego „przycinaniem istoty szarej”, które w skrócie polega na wzmacnianiu wybranych neuronów kosztem innych, które wygasają. Przypuszcza się, że zmiany te są dostosowaniem się do nowej roli: kobieta staje się dzięki nim bardziej wrażlia na potrzeby dziecka i potrafi lepiej je zrozumieć.

Zaskoczenie

Mogłoby się wydawać, że decyzja o powiększeniu rodziny automatycznie niesie za sobą świadomość diametralnej zmiany życia. Praktyka pokazuje jednak, że ze względu na skalę zmian, nigdy nie jesteśmy w stanie w pełni się przygotować.

Nie wiedziałam, że dzieci mogą aż tak dużo chorować.

Ania

Zapytałam kilku mam, jakie zaskoczenia przyniosło im macierzyństwo: żadna nie miała problemu z odpowiedzią. Znacie słodkie obrazki uśmiechniętych rodziców, czule zapatrzonych w śpiące maleństwo? Ach, jak dalece ten obrazek potrafi mijać się z rzeczywistością. Ząbkowanie, infekcje, kolki, znowu infekcje, a do tego ciągłe niedospanie. Ktoś kiedyś powiedział, że dzieci nie śpią, dzieci się ładują. Deficyt snu to jedno z wiodących niedogodności pierwszych lat macierzyństwa.

Nie sądziłam, że jestem w stanie tak długo nie spać.

Dominika

Samotność

Poradzenie sobie z nową sytuacją nie jest czymś oczywistym. Wiele mam przechodzi trudne chwile, doświadcza „baby blusa” albo nawet depresji poporodowej. Spędzanie czasu sam na sam z małym dzieckiem, przytłoczenie codziennością i rutyną, a także powtarzalność czynności w jednym rytmie (karmienie – spanie – przewijanie – zabawa): wszystko to sprawia, że wiele mam doświadcza poczucia osamotnienia.

Zaskoczyła mnie samotność.

Aga

Teraz, gdy rodziny wielopokoleniowe zdarzają się rzadko, a babcie pracują lub niekoniecznie chcą czy mogą być wsparciem i źródłem wiedzy dla młodych rodziców, zderzenie z macierzyństwem bywa bardzo bolesne. W mediach nietrudno o skrajne wizerunku rodzicielstwa. Na jednym biegunie widzimy sielankowy obrazek zadbanej i wypoczętej matki, popijającej gorącą kawę z pianką, z anielskim obliczem wpatrującej się w śpiące maleństwo. Po drugiej stronie mantra zmęczonych (a wręcz styranych) rodziców: „byle przetrwać do wieczora”. Szuranie nosem po ziemi, utyskiwanie na mankamenty swojej sytuacji (bałagan, zmęczenie, nieprzewidywalność, hałas, brak czasu dla siebie): można by wręcz pomyśleć, że rodzicielstwo jest karą za wszystkie grzechy wszechświata.

Pierwsze dni w domu, świadomość, że tyle ode mnie zależy, niepewność i zagubienie. Czy dobrze ubieram moją córeczkę, o co jej chodzi gdy płacze, a ja nie mogę jej uspokoić.

Magda

Zdecydowanie myślę, że warto poszukiwać swojej drogi pośrodku powyższych skrajności. Macierzyństwo to wyzwanie, którego nieodłącznymi elementami na początku są samotność i niepewność. Uczymy się siebie w nowej roli, uczymy się naszego dziecka, stajemy w obliczu zupełnie nowej sytuacji dla naszego związku. To proces, czasem łatwiejszy, gdy trafi się nam dziecko z łagodniejszym temperamentem, a czasem trudniejszy, gdy los obdarzy nas dzieckiem wysoko wrażliwym czy wymagającym.

Zbuduj swoją wioskę

W poszukiwaniu rozwiązań trudności macierzyńskich powstają inicjatywy takie jak nasz Klub Rodziców. Tutaj nikt nie stwierdzi, że małe dzieci przeszkadzają, nie zacznie kręcić nosem na karmiąca piersią matkę, nawet gdy karmi starsze dziecko. Nasza miejska wioska wsparcia pomaga przetrwać trudne chwile dzięki sile wspólnego doświadczenia. Świadomość, że prawie każdy rodzic mierzy się z niedospaniem, chorobami wieku dziecięcego, ząbkowaniem, odpieluchowaniem czy samotnością, buduje środowisko empatycznego wsparcia. To właśnie tutaj nawiązują się przyjaźnie, a wspólnota doświadczeń pozawala odprężyć się w poczuciu zrozumienia.

Nie masz koło siebie takiego Klubu jak nasz? Może warto zainicjować jego powstanie? Albo chociaż poszukać przestrzeni, gdzie młodzi rodzice mogliby się spotykać i dzielić doświadczeniami.

  A jeśli chcesz możesz dołączyć do wirtualnej wioski na naszej Facebookowej grupie klubowej. Zapraszamy!

 

Artykuł Macierzyństwo – jak nas zmienia? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2020/07/macierzynstwo-jak-nas-zmienia/feed/ 0
„Jak zrozumieć małe dziecko” – książka pierwszej potrzeby https://fundacjapolekont.info/2019/09/jak-zrozumiec-male-dziecko-ksiazka-pierwszej-potrzeby/ https://fundacjapolekont.info/2019/09/jak-zrozumiec-male-dziecko-ksiazka-pierwszej-potrzeby/#respond Mon, 23 Sep 2019 19:13:34 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3213 Wydawnictwo Natuli pojawiło się na rynku stosunkowo niedawno i od początku wydaje wyjątkowo wartościowe książki o tematyce rodzicielskiej. Seria została zatytułowana „książkami pierwszego wyboru”, a według mnie mogłaby wręcz nosić nazwę książek pierwszej potrzeby. Literatura ta skierowana jest do młodych rodziców, wspiera ich kompetencje oraz w przejrzysty i bliskościowy sposób prowadzi przez meandry najważniejszych dla…

Artykuł „Jak zrozumieć małe dziecko” – książka pierwszej potrzeby pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Wydawnictwo Natuli pojawiło się na rynku stosunkowo niedawno i od początku wydaje wyjątkowo wartościowe książki o tematyce rodzicielskiej. Seria została zatytułowana „książkami pierwszego wyboru”, a według mnie mogłaby wręcz nosić nazwę książek pierwszej potrzeby. Literatura ta skierowana jest do młodych rodziców, wspiera ich kompetencje oraz w przejrzysty i bliskościowy sposób prowadzi przez meandry najważniejszych dla nich zagadnień. Ostatnia lektura to efekt pracy siedmiu mądrych kobiet (A. Nuckowska, E. Krogulska, A. Siudut-Stajura, J. Jeżak, O. Trybel, M. Musiał i M. Trzewik), które próbują odpowiedzieć na pytanie „Jak zrozumieć małe dziecko”.

Relacja zamiast treningu

Kiedy książka trafiła w moje ręce, najpierw zdziwiłam się, że aż tyle tematów udało się zamknąć w tak niewielkiej objętości. Następnie, po szybkim przewertowaniu bibliografii, zaskoczyły mnie mocno odwołania do twórczości Tracy Hogg. Tym szybciej zabrałam się za czytanie, zastanawiając się, o co może chodzić. Zawsze wydawało mi się, że propozycje Pani Hogg dalekie są od bliskościowego podejścia, a z takim kojarzę portal Dzieci są ważne i wydawnictwo Natuli. Czyżbym się myliła?

Okazało się jednak, że cytowane pozycje to właśnie przykłady literatury wspierającej trenowanie dzieci.  „Jak zrozumieć małe dziecko” powstało tymczasem na fali akcji społecznej #stoptrenowaniudzieci, której celem było obalenie krzywdzących, ale nadal niestety podtrzymywanych mitów na temat wychowywania dzieci.

Mimo upływu lat, łatwego dostępu do informacji, wielu badań naukowych i doniesień na temat funkcjonowania mózgu, nadal dobrze mają się behawioralne techniki układania dzieci. Powstają wręcz nowe szkoły i techniki, których celem jest dyscyplinowanie dzieci, manipulowanie nimi, czy też zmuszenie do współpracy i posłuszeństwa.

Metody te nie mają jednak nic wspólnego z tym co wiemy obecnie o rozwoju i potrzebach małego dziecka.

Książka wydawnictwa Natuli „Jak zrozumieć małe dziecko” to wreszcie spójny i konkretny przewodnik, nie tylko dla rodziców. Jest oparty o najnowszą wiedzę, teorię więzi, szacunek i komunikację bez przemocy.

Przekonania i mity

Autorki książki „Jak zrozumieć małe dziecko” krótko i rzeczowo rozprawiają się z mitami w tematach zrozumienia, jedzenia, snu, zabawy, odpieluchowania, budowania relacji bez kar i nagród czy adaptacji przedszkolnej.

Rodzicom towarzyszą bowiem dziedziczone od pokoleń przekonania, często bardzo szkodliwe i nie poparte merytoryczną wiedzą.

Kto z nas nie słyszał hasła „nie noś bo się przyzwyczai”? Albo „nie pozwól dziecku wejść sobie na głowę, niech się wypłacze!”. Jak dobrze, że wszystkie te krzywdzące wyobrażenia i opinie są jasno i klarownie obalane. Proste wyjaśnienia, powołujące się na rzetelne źródła, pomagają zrozumieć dlaczego wszystko, co do tej pory słyszeliśmy o wychowaniu dzieci (a raczej ich trenowaniu i tresowaniu), jest niewłaściwie i w znakomitej większości nieprawdziwe. Dowiadujemy się też, skąd wzięły się powszechne, krzywdzące przekonania. I dlaczego warto porzucić archaiczne źródła niewiedzy na rzecz traktowania dzieci z szacunkiem i zrozumieniem.

Wrażliwość i wyczucie

Wyjątkowym atrybutem książki, odróżniającej ją od wielu innych, jest zastosowana retoryka ogromnej wrażliwości na osobę rodzica. Nie znajdziemy tu oskarżycielskich tez, pretensji i wzbudzania poczucia winy u „złego rodzica”, który przecież jest wszystkiemu winien. Bardzo cenię sobie traktowanie rodzica z szacunkiem, zrozumieniem i uważnością. Należy żałować, że nie jest to popularne podejście.

Rodzic, często zagubiony i niepewny własnego zdania, narażony na różnorodne „dobre rady” otoczenia, musi podejmować wiele niełatwych decyzji. Mentorski ton z przesłaniem „wszystko to twoja wina” w niczym nie pomaga! Znakomita większość rodziców pragnie dla swoich dzieci wszystkiego co najlepsze. Jednocześnie jednak wiele działań podszytych jest lękiem o bezpieczeństwo, dobrą przyszłość czy zdrowie.

Krytyka czy pouczanie nie są najlepszymi metodami „nawracania” rodziców na właściwą drogę.

Książka „Jak zrozumieć małe dziecko” jest pełna empatii i delikatności, pokazuje alternatywy oraz wyjaśnia bez oceniania.

Prosta forma

Tak jak pozostałe książki z tej serii, najnowsza pozycja charakteryzuje się prostą i spójną formą, przystępną i lekką w czytaniu. Taka konwencja ma niebagatelne znaczenie. Jak wszyscy wiemy z własnego doświadczenia, młode mamy czytają książki najczęściej na raty. W liczbie przeważnie niepoliczalnej. „Jak zrozumieć małe dziecko” mogłoby być opasłym tomiskiem, bo poruszane tematy są bardzo rozległe, niemniej jednak autorki skupiły się na absolutnym meritum. Dla tych, którzy mają potrzebę i czas na dalsze pogłębianie wiedzy, szeroko odwołują się do różnorodnych publikacji o podobnej tematyce.

Czytelna i spójna forma pomaga rodzicom skupić się na tym co najważniejsze, bez zbędnego „lania wody”, czy stylistycznych wypełniaczy. Taka konstrukcja pozwala na łatwy powrót do przerwanej lektury, bez konieczności ponownego wgryzania się w temat.

Podsumowanie

Podobnie jak pozostałe „książki pierwszego wyboru”, pozycja „Jak zrozumieć małe dziecko” to lektura pierwszej potrzeby dla młodych rodziców. Jest nadzieją na upowszechnianie podmiotowego podejścia do dzieci, pełnego szacunku, empatii i wrażliwości.

Zważywszy na fakt, że przestarzałe stereotypy mają się naprawdę dobrze, tym bardziej potrzebujemy mądrych przewodników po meandrach rodzicielstwa. Lektur, które pomogą znaleźć właściwy kierunek oraz zbudować silną i satysfakcjonującą relację z dzieckiem.

Jeśli masz małe dziecko – przeczytaj koniecznie. Jeśli znasz młodych rodziców – poleć im prawdziwe kompendium wiedzy na dobry początek.

Książkę możecie wypożyczyć w bibliotece naszego fundacyjnego Klubu Rodziców.

Artykuł „Jak zrozumieć małe dziecko” – książka pierwszej potrzeby pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2019/09/jak-zrozumiec-male-dziecko-ksiazka-pierwszej-potrzeby/feed/ 0
Przyjaźń kobiet – kim jest doula? https://fundacjapolekont.info/2019/03/doulowa-przyjazn/ https://fundacjapolekont.info/2019/03/doulowa-przyjazn/#respond Mon, 25 Mar 2019 21:40:32 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=3105 Każdego roku pod koniec marca obchodzimy Międzynarodowy Tydzień Douli, czyli World Doula Week. To dla nas szczególne święto. Dlaczego? Bo właśnie dzięki temu, że w 2013 roku spotkałyśmy się z Magdą na doulowej ścieżce, powstała Fundacja Polekont. Kim jest doula? Doula to z greckiego kobieta, która służy. Ale nie jest nazywana służącą: niektórzy mówią o…

Artykuł Przyjaźń kobiet – kim jest doula? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Każdego roku pod koniec marca obchodzimy Międzynarodowy Tydzień Douli, czyli World Doula Week. To dla nas szczególne święto. Dlaczego? Bo właśnie dzięki temu, że w 2013 roku spotkałyśmy się z Magdą na doulowej ścieżce, powstała Fundacja Polekont.

Kim jest doula?

Doula to z greckiego kobieta, która służy. Ale nie jest nazywana służącą: niektórzy mówią o niej „piastunka rodzącej”, inni „przyjaciółka do wynajęcia”. Trudno znaleźć skrótową, właściwą definicję.

Doule to kobiety najczęściej już doświadczone we własnym macierzyństwie, choć nie jest to warunek konieczny. Oferują wsparcie emocjonalne, fizyczne i informacyjne. Mają wiedzę o fizjologicznym przebiegu porodu, jednak nie zajmują się jego medyczną stroną. Doula nie musi mieć wykształcenia medycznego, gdyż jej zadaniem jest troska o rodzącą i jej potrzeby, a nie troska o przebieg samego porodu.

Czym zajmuje się doula?

W dawnych czasach kobiece wspólnoty zapewniały młodym matkom szerokie wsparcie. Mogły one liczyć na pomoc w trudach macierzyństwa, uczyć się od starszych i doświadczonych kobiet, obserwować je i naśladować. Dziś, gdy rodziny wielopokoleniowe to rzadkość, wielokrotnie zdarza się, że własny noworodek jest pierwszym, którego młoda kobieta widzi w życiu. Dodatkowo, częste migracje sprawiają, że coraz częściej żyjemy z dala od najbliższej rodziny i nie ma co liczyć na codzienne wsparcie własnej mamy.

Doula wypełnia lukę, która powstała w wyniku różnych przemian społecznych. Trochę „matkuje matce” i pomaga jej w wyzwaniach, jakie niesie macierzyństwo. Oswaja zmiany i lęki, pokazuje różne ścieżki wyboru, podąża za potrzebami kobiety.

Gdy ktoś już słyszał o douli, często myśli o niej jako towarzyszce do porodu. Tej, która wie jak masować, dodać otuchy, czy wyszeptać do ucha odpowiednie słowa mocy. Jednak wiedza i wsparcie douli mogą być pomocne także w ciąży czy po porodzie.

Wsparcie w ciąży

Oczekując narodzin dziecka, młodzi rodzice szukają informacji o porodzie i opiece nad noworodkiem. Coraz więcej par korzysta z usług szkół rodzenia, a także opieki położniczej.

Pamiętaj, już od 21. tygodnia ciąży masz prawo do edukacji przedporodowej u wybranej przez Ciebie położnej środowiskowo-rodzinnej.

Niektórzy szukają pomocy właśnie u douli, która może pomóc napisać plan porodu, oswoić burzę hormonów, pokazać przydatne techniki masażu czy podpowiedzieć co zapakować ze sobą na czas pobytu w szpitalu.

Towarzyszenie przy porodzie

Doula jest przy rodzącej przez cały czas porodu. Nie obowiązują ją zmiany dyżurów, nie zajmuje się nikim innym w tym czasie. Od momentu wezwania przez rodzącą, stale jej towarzyszy, aż do momentu pojawienia się dziecka na świecie. A potem tak długo, jak tylko życzy sobie tego młoda matka. Doula nie zajmuje się medyczną stroną porodu: to zadanie położnych i lekarzy. Jej rolą jest towarzyszenie rodzącej oraz jej parterowi, jeśli uczestniczy w porodzie. Doula wspiera swoimi dłońmi masując, robiąc okłady, podając wodę czy pomagając wejść pod prysznic. Motywuje, wzmacnia i dodaje otuchy. Dzięki stałej obecności we wszystkich fazach porodu, daje tak ważne poczucie bezpieczeństwa.

Opieka w połogu

Okres po porodzie zaskakuje wiele młodych mam. W czasie ciąży główny nacisk kładziony jest na sam poród. A to, co po nim, przedstawiane jest jako kilka tygodni „dochodzenia do siebie” po trudach wydania dziecka na świat. Jednak to właśnie w tym czasie kobiety często potrzebują największego wsparcia. Od prostego wysłuchania, przez przytulenie, otarcie łez, aż do prozaicznej pomocy w codziennych czynnościach. Doula bywa wtedy niezastąpionym wsparciem, nie tylko dla młodej matki, ale także dla jej partnera. Może być także pomocna, gdy potrzebna jest konsultacja z konkretnym specjalistą zajmującym się matką lub dzieckiem. Większość doul współpracuje z ekspertami z różnych dziedzin, takich jak doradcy laktacyjni, psychologowie, położne, lekarze specjaliści czy fizjoterapeuci.

Kobieca różnorodność

Doule zrzeszają się w Stowarzyszeniu Doula w Polsce. Są bardzo różne, jak to kobiety. Choć wszystkie zajmują się wspieraniem kobiet w ciąży, porodzie i po nim, każda robi to na swój sposób. Dlatego też szukając swojej douli, warto spotykać się i rozmawiać tak długo, aż trafi się na tę właściwą. Doula uczestniczy w bardzo intymnym, osobistym doświadczeniu kobiety i jej rodziny. To zaszczyt i ogromna radość, gdy jest się gościem w tak szczególnym czasie. Jako doule, niezmiernie doceniamy zaufanie, jakim nas obdarzono i celebrujemy spotkanie z każdą kobietą.

Doulowa przyjaźń

Gdy w 2013 roku spotkałyśmy się z Magdą na szkoleniu laktacyjnym oraz walnym zebraniu członkiń Stowarzyszenia Doula w Polsce, nie wiedziałyśmy jeszcze, że owocem tej znajomości stanie się Fundacja. Pod sztandarem Stowarzyszenia współorganizowałyśmy w Krakowie różne wydarzenia doulowe, rozeznając równocześnie lokalne potrzeby. Tak zaczęła nam kiełkować myśl stworzenia organizacji wspierającej, która w 2015 roku przekształciła się w Fundację Polekont Istota Przywiązania.

A tymczasem w Klubie

W Klubie Rodziców Fundacji Polekont również świętujemy Międzynarodowy Tydzień Douli. W tym roku zorganizowałyśmy dla przyszłych rodziców Zajęcia o wsparciu w porodzie ze strony osoby towarzyszącej oraz Warsztaty masażu w porodzie.

Zapraszamy też na wydarzenie Krąg Opowieści Porodowych w ostatni piątek marca 2019.

Więcej o doulach

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o doulach, zapraszamy do lektury projektu Jestem Doulą.

Artykuł Przyjaźń kobiet – kim jest doula? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2019/03/doulowa-przyjazn/feed/ 0
Nie podcinaj matczynych skrzydeł! https://fundacjapolekont.info/2019/01/nie-podcinaj-matczynych-skrzydel/ https://fundacjapolekont.info/2019/01/nie-podcinaj-matczynych-skrzydel/#comments Sun, 20 Jan 2019 23:24:37 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=2850 Macierzyństwo to wielka zmiana w życiu kobiety. Czasem nawet bardzo wyczekiwane maleństwo potrafi zaskoczyć, zmęczenie przytłoczyć, a dobre rady wszystkich życzliwych – zdołować. Zatem jak wspierać młodą mamę? Bo mimo ogromnej eksplozji czystej miłości, wiele razy można usłyszeć z ust świeżo upieczonych mam „dlaczego nikt mi nie powiedział, że może być tak ciężko!”. Być matką Przez…

Artykuł Nie podcinaj matczynych skrzydeł! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Macierzyństwo to wielka zmiana w życiu kobiety. Czasem nawet bardzo wyczekiwane maleństwo potrafi zaskoczyć, zmęczenie przytłoczyć, a dobre rady wszystkich życzliwych – zdołować. Zatem jak wspierać młodą mamę? Bo mimo ogromnej eksplozji czystej miłości, wiele razy można usłyszeć z ust świeżo upieczonych mam „dlaczego nikt mi nie powiedział, że może być tak ciężko!”.

Być matką

Przez ostatnie lata działań Fundacji mieliśmy okazję spotkać się z wieloma młodymi mamami. Pomagając w nauce noszenia dzieci w chuście, rozmawiając o rozszerzaniu diety, wspierając w połogu, usłyszeliśmy wiele historii: radosnych, wzruszających ale i trudnych, pełnych niepokoju czy rozczarowania.

Macierzyństwo czasem rozczarowuje

Teoretycznie na powiększenie rodziny można się przygotować. Mamy szkoły rodzenia, edukację przedporodową prowadzoną przez położne środowiskowo-rodzinne, wizyty u lekarza, blogi, kursy, szkolenia, warsztaty, całą masę poradników i jeszcze więcej #instamatek dzielących się swoimi historiami. A zatem jest z czego czerpać. W końcu jednak nadchodzi moment zderzenia z rzeczywistością, lądowania nowego członka społeczności. Wtedy teoria przechodzi w praktykę.

Wirtualna rzeczywistość a proza życia

Macierzyństwo dobrze się sprzedaje: piękne akcesoria, urokliwe pokoiki dziecięce, rozanielone oblicza matek, na których nie widać cienia zmęczenia czy nieprzespanej nocy. I jeszcze powrót do figury sprzed ciąży w mgnieniu oka oraz łączenie prężnie rozwijającej się kariery zawodowej i zaangażowanego macierzyństwa. To wirtualna rzeczywistość, obrazki, którymi bombardowane są młode mamy i niestety ich bliscy…

Ale poza kadrem, w prawdziwym świecie, kolejna nieprzespana noc żłobi na twarzy #nieinstamatki głębokie bruzdy i wielkie wory pod oczami. Bolesne ząbkowanie czy nieutulony płacz przeganiają rozanielenie narastają irytacją, tęsknotą za chwilą ciszy i spokojnie przespaną nocą. Kłopoty z karmieniem wzbudzają poczucie winy i porażki, a powolny powrót do formy podkopuje poczucie własnej wartości. Witamy w prawdziwym życiu…

Nowa norma, czyli jak wygląda życie po narodzinach dziecka

Młodzi rodzice uczą się swojego dziecka i swojej nowej roli. I jak każda nauka wymaga czasu, cierpliwości i pokory. Podobnie jak u dziecka uczącego się chodzić, zdarzają się upadki, kłopoty z równowagą czy zderzenia z otaczającą materią. W kulturach tradycyjnych w wychowaniu dziecka uczestniczy cała społeczność, stąd stare afrykańskie przysłowie mówiące, że:

Do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska.

W naszych społecznościach nie jest tak kolorowo. Opieka nad noworodkiem w dużej mierze spada na matkę, gdyż ojciec dziecka zazwyczaj dość szybko wraca na łowy, czytaj: do pracy. Czasem zdarzają się pomocne babcie. Mają w pamięci własne doświadczenia, więc starają się odciążyć matkę swojego wnuka i pomagają czy to w opiece nad nim, czy też w organizacji posiłków dla młodej rodzicielki. Jednak zdarza się też, że to niezaprzeczalne wsparcie wiąże się z wysublimowaną krytyką.

Nie podcinaj matczynych skrzydeł!

To wspaniale, gdy młodzi rodzice nie zostają odcięci od świata, skazani na kwarantannę do czasu usamodzielnienia się ich dziecka i jego wyprowadzki z domu. Człowiek jest jednak stworzeniem społecznym, więc nową rodzinę odwiedzają wycieczki gości. Niestety, zdarza się, że oprócz prezentów przynoszą także laurki „dobrych rad” i ocen, które niejednokrotnie potrafią urazić czy zasmucić młodą mamę. Huśtawka hormonalna, zmęczenie, nieprzespane noce nie pomagają. Nawet niewinny komentarz „pewnie jest głodny” może spowodować potok łez i to poczucie: „jestem złą matką”.

A już krytykowanie sposobu karmienia, noszenia, spania, szczepienia czy porodu powinno być z marszu karane mandatem!

Posiadanie własnych dzieci nie czyni nikogo nieomylnym ekspertem od wszystkich dzieci na świecie.

Ba, nawet bycie lekarzem, psychologiem albo pedagogiem przybywającym w odwiedziny do noworodka, nie daje prawa do komentowania wyborów czy wyzwań, jakie stają przed młodymi rodzicami. Odwiedzający widzi tylko wycinek ich zmagań.

To rodzice są ekspertami od swojego dziecka.

To miłe, gdy rodzice szukając wsparcia w trudnych chwilach, pytają najbliższych o radę. Warto jednak nawet w takich okolicznościach zachować wyjątkową wrażliwość dobierając słowa. Słowa „musisz/musicie” warto zmienić na „możesz/możecie” albo „czy myśleliście/próbowaliście?”.  Nie oceniać i nie wartościować, nie wskazywać jedynej słusznej drogi, niezależnie od tego, czy jest ona poparta własnym doświadczeniem, dowodami anegdotycznymi (u koleżanki działa to znaczy, że to prawda), wiedzą naukową czy przyjętymi przez rodzinę zwyczajami. Wszystkie te informacje mogą być pomocne, ale zawsze powinny być traktowane jako opcje. Podjęcie decyzji należy do rodziców.

Świetnie sobie radzisz!

Niepewność i zagubienie – to uczucia, które często towarzyszom młodym matkom u progu macierzyństwa. Kiedyś wielopokoleniowe rodziny zapewniały ciągłe wsparcie i przykład właściwych zachowań. Teraz nie zawsze chcemy naśladować naszych poprzedników, szukamy innych autorytetów niż rodzice czy dziadkowie. Wirtualny świat oferuje nam jednak całą gamę nierealnych wzorców, a próba ich naśladowania może wpędzić w głęboką depresję.

Jak zatem można wesprzeć młodą mamę, zamiast podcinać jej skrzydła? Dobrym słowem i miłym gestem! Młodej mamie przydadzą się słowa pełne otuchy, utwierdzające ją w poczuciu, że to ona najlepiej wie, co jest dobre dla jej dziecka. „Świetnie Ci idzie!” albo „Dajcie sobie czas na poznanie się!” to znacznie lepsze słowa niż „Teraz to długo się nie wyśpisz” lub „Moje dziecko tak nie płakało”…

Empatia

Co jeszcze? Domowy obiad, propozycja zrobienia zakupów, ogarnięcie prania, wszechobecnego przy małym dziecku. Do tego miła pogawędka. I jeszcze wysłuchanie wątpliwości, które towarzyszą młodym rodzicom na co dzień. Bez oceniania, krytykowania czy wartościowania. Słowa „pewnie czujesz się zmęczona”, albo „słyszę, że to dla Ciebie trudne doświadczenie” są znacznie lepsze, niż „ciesz się, że masz zdrowe dziecko” albo „przecież nic się nie stało”.

Wrażliwość i empatia są bardzo ważne dla rozwijającego się macierzyństwa. Jeśli chcemy pomóc, zastanówmy się, co jest najlepsze dla tej konkretnej mamy. Nie mierzmy swoją miarą, bo wsparcie polega właśnie na tym, by spełniać oczekiwania wspieranego, a nie wspierającego…

Nie podcinajmy skrzydeł młodym mamom. One są najlepszymi matkami swoich dzieci.
Nie zapominajmy o tym!

Artykuł Nie podcinaj matczynych skrzydeł! pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2019/01/nie-podcinaj-matczynych-skrzydel/feed/ 1
10 wstydliwych pytań o poród https://fundacjapolekont.info/2018/04/10-wstydliwych-pytan-o-porod/ https://fundacjapolekont.info/2018/04/10-wstydliwych-pytan-o-porod/#respond Fri, 27 Apr 2018 12:57:30 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=2210 Zapraszamy do przeczytania artykułu Kingi Pukowskiej poruszającego tematy wokółporodowe, opublikowanego na portalu Dzieci są ważne. 10 wstydliwych pytań o poród

Artykuł 10 wstydliwych pytań o poród pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Zapraszamy do przeczytania artykułu Kingi Pukowskiej poruszającego tematy wokółporodowe, opublikowanego na portalu Dzieci są ważne.

10 wstydliwych pytań o poród

Artykuł 10 wstydliwych pytań o poród pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2018/04/10-wstydliwych-pytan-o-porod/feed/ 0
TENS – sposób na bóle porodowe https://fundacjapolekont.info/2016/08/tens-niefarmakologiczny-sposob-na-bole-porodowe/ https://fundacjapolekont.info/2016/08/tens-niefarmakologiczny-sposob-na-bole-porodowe/#respond Tue, 30 Aug 2016 20:50:55 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=2614 TENS  to skrót od Transcutaneous Electrical Nerve Stimulation, czyli przezskórnej elektrycznej stymulacji nerwów. Jest to jedna z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu porodowego. Jak działa TENS? Stymulator TENS to urządzenie wielkości telefonu komórkowego, zasilane baterią, generujące prądy impulsowe o niskich częstotliwościach (1–150 Hz). Komórka nerwowa potrafi przekazywać dalej tylko jeden impuls na raz (na przykład uczucie mrowienia…

Artykuł TENS – sposób na bóle porodowe pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
TENS  to skrót od Transcutaneous Electrical Nerve Stimulation, czyli przezskórnej elektrycznej stymulacji nerwów. Jest to jedna z niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu porodowego.

Jak działa TENS?

Stymulator TENS to urządzenie wielkości telefonu komórkowego, zasilane baterią, generujące prądy impulsowe o niskich częstotliwościach (1–150 Hz).

Komórka nerwowa potrafi przekazywać dalej tylko jeden impuls na raz (na przykład uczucie mrowienia albo uczucie bólu). O tym, który impuls przekaże dalej, decyduje jego siła. Jeżeli do komórki, do której dociera naturalny impuls bólowy, zostanie dostarczony sztuczny, silniejszy impuls czuciowy, to właśnie ten drugi zostanie przekazany dalej. Nerwy czuciowe są grubsze i przewodzą sygnały szybciej, niż nerwy bólowe. Dlatego mózg, odbierając bodźce czuciowe, nie nadąża z przetwarzaniem bodźców bólowych i angażuje się w silniejszy bodziec. Zatem stymulator TENS dostarcza bodźców czuciowych, by zająć nimi system nerwowy i odwrócić jego uwagę od bodźców bólowych.

Do stymulatora przewodami podłączone są cztery płaskie, żelowe elektrody, przyklejane jak plastry do pleców rodzącej. Wyposażony jest on także w pilota, który służy do zmiany natężenia stymulacji. Gdy zaczną się bolesne skurcze porodowe, elektrody przykleja się do pleców rodzącej (w okolicy lędźwiowej). W chwili, gdy zaczyna się skurcz, rodząca naciska przycisk na pilocie, regulując siłę impulsu elektrycznego. Impuls ten dociera do ciała w miejscu przypięcia elektrod, wywołując efekt przeciwbólowy: zamiast skurczów kobieta odczuwa łagodne mrowienie i lekkie napinanie się mięśni pleców w okolicy elektrod.

Zalety TENS

Używanie TENS daje następujące zalety:

  • jest w pełni bezpieczny, zarówno dla kobiety rodzącej, jak i jej dziecka
  • w przeciwieństwie do leków narkotycznych, TENS nie ogłupia ani nie usypia kobiety, jej świadomość nie jest w żadnym stopniu zaburzona
  • daje możliwość decydowania o sile impulsu zagłuszającego skurcze. Daje to kobiecie poczucie kontroli nad bólem, co ma niebagatelne znaczenie dla jej psychiki, co z kolei przekłada się na sprawny przebieg porodu
  • mobilność: podczas stymulacji można swobodnie się poruszać, chodzić i przyjmować wygodne dla siebie pozycje. Przed wejściem do wanny albo pod prysznic wystarczy tylko odkleić elektrody, a potem ponownie je przykleić
  • TENS może się przydać również po porodzie, bo skutecznie zwalcza na przykład bóle menstruacyjne, bóle kręgosłupa i reumatyczne
Wady TENS

Korzystanie z TENS ma jednak pewne wady:

  • ta metoda łagodzenia bólu sprawdza się tylko do pewnego etapu porodu, kiedy naturalne bodźce bólowe nie są jeszcze bardzo silne i bodźce czuciowe wywołane sztucznie są w stanie je zagłuszyć. Jednak gdy rozwarcie osiągnie 6–7 cm i więcej, skurcze macicy stają się tak intensywne, że TENS raczej nie jest już w stanie osłabić odczuwania bólu
  • TENS łagodzi przede wszystkim bóle krzyżowe, a na bóle w podbrzuszu jego oddziaływanie jest niewielkie
  • podatność na ból to zawsze sprawa indywidualna i nie ma gwarancji, że skoro coś pomogło jednej osobie, to pomoże wszystkim pozostałym
  • w trakcie używania stymulatora, elektronicznie urządzenia monitorujące takie jak EKG i KTG mogą pracować nieprawidłowo
Przeciwskazania do użycia TENS

Istnieją następujące przeciwwskazania do używania stymulatora:

  • nie wolno naklejać elektrod na podrażnionej lub zranionej skórze
  • należy stosować go w odległości mniejszej niż 1 m od aktywnych urządzeń wysokiej częstotliwości
  • TENS nie powinny stosować mamy, które mają rozrusznik serca, silną arytmię (wymagana opinia kardiologa) lub epilepsję (wymagana opinia neurologa i próbny zabieg pod kontrolą)

Przed porodem z TENS należy:

  • zapoznać się z instrukcją urządzenia. Ważne jest, aby osoba towarzysząca przy porodzie również wiedziała, jak działa TENS i jak pomóc przy jego obsłudze
  • upewnić się, że baterie są naładowane
  • pamiętać, aby nakleić elektrody już przy pierwszych skurczach w pierwszej fazie porodu
  • najpierw zacząć od małych natężeń, aby potem móc je zwiększać
  • zabrać ze sobą szlafrok lub koszulę z kieszeniami, dzięki czemu nie ma potrzeby trzymać pilota przez cały czas w dłoniach

Stymulator TENS można pożyczyć w naszej Wypożyczalni.

Artykuł TENS – sposób na bóle porodowe pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2016/08/tens-niefarmakologiczny-sposob-na-bole-porodowe/feed/ 0
Czy moje niemowlę się najada? https://fundacjapolekont.info/2016/08/czy-moje-niemowle-sie-najada/ https://fundacjapolekont.info/2016/08/czy-moje-niemowle-sie-najada/#respond Fri, 26 Aug 2016 18:18:00 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=2584 Karmienie piersią jest czynnością całkowicie naturalną. Wydzielanie mleka jest regulowane przez hormony po to, aby zapewnić przeżycie potomstwu. Jednak obecne czasy spowodowały, że naturalny rytm karmienia mlekiem matki został zachwiany. W dzisiejszych kobietach nie ma pewności, że ich ciała są w stanie zapewnić pożywienie dziecku, bez względu na wszystko. Młode matki są pełne niepokoju, czy…

Artykuł Czy moje niemowlę się najada? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Karmienie piersią jest czynnością całkowicie naturalną. Wydzielanie mleka jest regulowane przez hormony po to, aby zapewnić przeżycie potomstwu. Jednak obecne czasy spowodowały, że naturalny rytm karmienia mlekiem matki został zachwiany. W dzisiejszych kobietach nie ma pewności, że ich ciała są w stanie zapewnić pożywienie dziecku, bez względu na wszystko.

Młode matki są pełne niepokoju, czy ich piersi sprostają zadaniu wykarmienia dziecka.

Wciąż wśród kobiet ciężarnych, uczęszczających do szkół rodzenia, słyszy się deklaracje: będę karmić, jeżeli będę miała wystarczającą ilość mleka.

Biorąc pod uwagę znane obecnie fakty o laktacji, zdanie to powinno brzmieć: będę karmić.

Bo będę miała wystarczającą ilość mleka. Jednak w większości przypadków jednak słyszy się niepewność. Coś jakby niedowierzanie, czy mój organizm podoła. To nie wszystko. Powszechna obawa, że mleka będzie za mało, nie kończy się z chwilą urodzenia dziecka.

Ogromna ilość kobiet, które spotykam na swojej drodze, boryka się z obawą, że faktycznie tego mleka mają za mało, i że dziecko nie najada się. Z czego wynika ten lęk? Najczęściej ma swój początek w niepokoju dziecka.

Jeżeli po urodzeniu maluszek często płacze, ma w ciągu dnia kryzysy lub nie może zasnąć, pierwsza myśl, jaka przychodzi nam całkiem naturalnie do głowy, to że może jest głodny.

Nie do końca jeszcze potrafimy odczytać sygnały, które dziecko nam daje. Młodzi rodzice bardzo często zastanawiają się, ile dziecko zjadło i po czym poznać, czy się najadło. A ponieważ wydzielanie mleka oraz ilość, jaką dziecko rzeczywiście zjadło, jest czymś, co trudno zmierzyć, rodzi się niepokój. W obecnych czasach wszyscy mamy potrzebę wiedzy. Laktacja jest dziedziną naszego życia, którą trudno jest skontrolować w taki sposób, do jakiego przyzwyczaiła nas cywilizacja. Nie możemy tego zrobić żadnym komputerem, ani urządzeniem wszczepianym do piersi.

Jednak mimo, że ilość mleka wyssanego przez dziecko trudno jest zmierzyć, istnieją sposoby, aby sprawdzić, czy maleństwo się najada.

Jeżeli rodzi się obawa,  że  mleka jest za mało, warto poświęcić odrobinę czasu na obserwowanie dziecka pod tym kątem. Co można zrobić? Przede wszystkim warto policzyć ilość zmoczonych pieluszek na dobę: powinno ich być co najmniej 6. Należy policzyć stolce: nie martwimy się, jeżeli jest ich minimum 3 (może być więcej). Przez kilka dni warto mieć przy sobie kartkę i długopis, aby spisać karmienia. Uspokajająca liczba to 8 lub więcej karmień na dobę, w tym przynajmniej jedno w nocy. Popatrzmy na nasze dziecko: jeżeli ssie efektywnie, będziemy słyszeć przełykanie, a po posiłku będzie uspokojone. Piersi kobiety będą nieznacznie inne przed karmieniem i po karmieniu. Kolejna rzecz, jaką możemy zrobić, gdy niepokój rośnie, to wybrać się do przychodni i zważyć dziecko. Informacja o przyroście powie nam o laktacji najwięcej.

Jeżeli wszystkie te dane, które zbierzemy, będą wyglądały uspokajająco, możemy wyciągnąć wniosek, że wszystko jest w porządku z ilością mleka.W znakomitej większości przypadków okazuje się, że był to pozorny niedobór mleka.

Dlaczego w takim razie tak wiele matek wciąż martwi się o to samo?

Dziecko, które mimo pełnego brzuszka jest płaczliwe, może mieć  szereg innych potrzeb do spełnienia.

Ogromna ilość dzieci przez pierwsze miesiące po porodzie potrzebuje pomocy w wyciszeniu i uśnięciu, ponieważ same nie mogą sobie poradzić ze swoim zmęczeniem i przeładowaniem bodźcami. Wiele noworodków uspokaja się dopiero, gdy dorosły zapewni im kołysanie, rytmiczne chodzenie i tulenie na rękach, jednostajny szum, ścisłe zawinięcie w kocyk lub chustę albo wyciszające ssanie piersi.

Jeżeli przez dłuższy czas nie udaje się znaleźć skutecznego sposobu na uspokojenie malucha, będzie miał wiele kryzysów. A płaczliwe dziecko kojarzy się rodzicom z dzieckiem głodnym. Dlatego tak wiele matek sięga w momentach zwątpienia po mleko modyfikowane.

I ten krok może faktycznie pociągnąć za sobą zmiany w ilości produkowanego mleka.

Wiemy już, że im częściej i dłużej dziecko jest przy piersi, tym lepiej pobudza ono proces produkcji mleka. Będąc często przystawiane, zamawia pewną konkretną ilość, a organizm matki na to zamówienie odpowiada.  Podanie mieszanki w sytuacji, gdy podejrzewamy (ale nie mamy pewności), że mleka jest za mało, może zaburzyć mechanizm zamawiania i dostawy.

Nawet jeżeli dziecko staje się po mleku modyfikowanym spokojniejsze, nie rozwiązuje to problemu na dłuższą metę.

Mieszanka dłużej się trawi. Zalega w układzie pokarmowym i dziecko przez dłuższy niż po mleku kobiecym czas, nie upomina się o kolejne karmienie. Wydaje się, że dziecko zasnęło głęboko i spokojnie, bo w końcu porządnie najadło się pełną butelką mleka. Wniosek jednak jest mylny. Dziecko śpi długo i głęboko, ponieważ mleko modyfikowane jest ciężkostrawne i organizm dziecka potrzebuje więcej energii, aby je strawić. W tym celu zapada w sen oszczędnościowy: nie marnuje energii na pobudkę, zmiany fazy snu, ani na krótkie przebudzenia, czy zapłakania przez sen. Zajmuje się wyłącznie trawieniem. W tym czasie piersi mają wolne. I jednocześnie nie dostają zwykłego sygnału o tym, ile należy produkować i jakie było faktyczne zapotrzebowanie. Co zrobić w takiej sytuacji?

Na pewno, jeżeli już sprawdziliśmy, czy nasze dziecko przybiera na wadze, warto spróbować poszukać sposobów na wyciszanie malca.

Dobrze jest pamiętać, że takim sposobem może być również przystawienie do piersi. Karmienie nie służy wyłącznie podaniu dziecku jedzenia. To najbardziej naturalny i najczęściej używany sposób na uśpienie dziecka lub wyciszenie po dniu pełnym bodźców. Jeżeli będziemy to robić, dodatkowym bonusem będzie pobudzenie laktacji.

Nie trzeba się bać przystawiania dziecka do piersi po to, żeby go uspokoić, nawet jeżeli wydaje nam się, że już jadło i nie powinno być głodne.

Albo jeżeli wydaje nam się, że piersi są już puste. Dziecko syte poruszy tylko nieznacznie żuchwą, ale nie będzie już przełykało. Po chwili zaśnie. Dziecko potrzebujące jeszcze kilku łyków do pełnej sytości, weźmie samo sprawy w swoje ręce i przystawione skorzysta z możliwości, aby dojeść. A potem również zaśnie.

W przypadku, gdy maluch dobrze przybiera na wadze, a rodzicom wciąż pojawia się myśl, że coś jest nie tak z ilością mleka, trzeba posłuchać siebie.

Przystawiać często. Tak często, jak często dziecko daje znak, że potrzebuje ssania. Pozwalać dziecku samodzielnie regulować laktację i pozwalać mu rządzić jedzeniem. To ono da piersiom najbardziej czytelny sygnał, czy chce jeść, czy już tylko potrzymać pierś w ustach i zapaść w błogi sen.

Mimo wzrostu wiedzy o laktacji, wciąż większość kobiet obawia się o to, że mają za mało mleka. To smutny fakt, wynikający najczęściej z braku pomocy w początkach z dzieckiem. Czasem wystarczyłoby niewielkie wsparcie od kogoś, kto podtrzyma kobietę na duchu i pobudzi w niej wiarę w to, że może ona wykarmić swoje dziecko. Ciało kobiety jest mądre. Dziecko i matka potrafią fantastycznie ze sobą współpracować.

Jeżeli tylko kobieta zaufa samej sobie.

Powyższy tekst dla Fundacji Polekont napisała Weronika Siwecka, Promotorka Karmienia Piersią.

Artykuł Czy moje niemowlę się najada? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2016/08/czy-moje-niemowle-sie-najada/feed/ 0
Kto to jest Promotor Karmienia Piersią? https://fundacjapolekont.info/2016/08/promotor-karmienia-piersia-kim-jest-co-potrafi-i-jak-moze-pomoc/ https://fundacjapolekont.info/2016/08/promotor-karmienia-piersia-kim-jest-co-potrafi-i-jak-moze-pomoc/#respond Sat, 20 Aug 2016 18:02:41 +0000 https://fundacjapolekont.info/?p=2582 Odpowiadając na Wasze pytania, w ramach działań w projekcie Mleczne wsparcie, przybliżamy sylwetkę Promotorki Karmienia Piersią i tłumaczymy czym się zajmuje. Promotorka Karmienia Piersią to osoba potrafiąca dzielić się z innymi matkami doświadczeniem w karmieniu piersią oraz wspierać i towarzyszyć im w trudnych chwilach: zarówno na początku mlecznej drogi, jak i w trakcie jej trwania.…

Artykuł Kto to jest Promotor Karmienia Piersią? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
Odpowiadając na Wasze pytania, w ramach działań w projekcie Mleczne wsparcie, przybliżamy sylwetkę Promotorki Karmienia Piersią i tłumaczymy czym się zajmuje.

Promotorka Karmienia Piersią to osoba potrafiąca dzielić się z innymi matkami doświadczeniem w karmieniu piersią oraz wspierać i towarzyszyć im w trudnych chwilach: zarówno na początku mlecznej drogi, jak i w trakcie jej trwania.

Promotorka nie ma wykształcenia medycznego: tam gdzie kończą się jej kompetencję z pomocą przychodzi doradca laktacyjny.

Szkolenie na Promotora Karmienia Piersią przeprowadza Centrum Nauki o Laktacji. Jest to propozycja dla osób, które nie mają kwalifikacji zawodowych do udzielania świadczeń zdrowotnych, ale mają własne, pozytywne doświadczenia w karmieniu piersią i pragną wspierać inne matki oraz podejmować działania promujące karmienie naturalne w społeczeństwie.

Po szkoleniu praktycznym, Promotor Karmienia Piersią posiada wiele przydatnych umiejętności.

Udzielanie informacji i wsparcia matce w czasie karmienia piersią

W tym obszarze działania promotora obejmują:

  • umiejętność komunikacji niezbędnej w kontakcie z kobietą karmiącą i jej rodziną
  • ocenę gotowości matki do podjęcia karmienia piersią
  • ocenę przebiegu karmienia
  • ocenę techniki karmienia
  • przekazanie matce zasad postępowania w laktacji, które sprzyjają karmieniu piersią
  • pokazanie matce sposobu skutecznego karmienia
  • wskazanie matce symptomów najczęściej występujących problemów laktacyjnych
  • poinformowanie matki, jakie postępowanie wstępne stosuje się w przypadku najczęstszych problemów laktacyjnych
  • przekazanie matce w jakiej sytuacji konieczna jest pomoc specjalisty w dziedzinie laktacji i gdzie może taką pomoc uzyskać
  • umiejętności właściwego zareagowania, gdy sytuacja matki lub dziecka wymaga interwencji medycznej
  • pokazanie matce, w jaki sposób utrzymać laktację oraz uzyskać wystarczającą ilość mleka, kiedy karmienie bezpośrednio z piersi jest niemożliwe
  • przekazanie zasad bezpiecznego przechowywania i transportu uzyskanego pokarmu
Inicjowanie działań sprzyjających karmieniu naturalnemu w środowisku

W tym obszarze promotora skupia się na:

  • organizowaniu pracy grupy wsparcia po jej wcześniejszym zebraniu
  • współpracy z profesjonalistami w zakresie poradnictwa laktacyjnego przy organizacji punktów i poradni laktacyjnych
  • podejmowaniu współpracy ze szpitalem, przychodnią czy poradnią laktacyjną poprzez tworzenie pomostów pomiędzy matkami, a systemem ochrony zdrowia i zorganizowanym poradnictwem laktacyjnym
  • organizowaniu akcji promocyjnych na rzecz karmienia piersią (ulotki, strony www, wydarzenia, media)
  • tworzeniu lobbingu na rzecz karmienia piersią i poradnictwa laktacyjnego wobec lokalnych i krajowych władz

Zainteresowanych zapraszamy do Kontaktu z Fundacją w celu umówienia się na spotkanie z certyfikowanym Promotorem Karmienia Piersią.

Powyższe informacje pochodzą ze strony http://www.kobiety.med.pl/cnol/.

Artykuł Kto to jest Promotor Karmienia Piersią? pochodzi z serwisu Fundacja Polekont.

]]>
https://fundacjapolekont.info/2016/08/promotor-karmienia-piersia-kim-jest-co-potrafi-i-jak-moze-pomoc/feed/ 0